Run It Straight – brutalna „sportowa” nowość , która podbija internet i wywołuje niepokój ekspertów
W erze dominacji mediów społecznościowych, gdzie liczy się spektakl, emocje i szybkość przekazu, narodziła się dyscyplina, która w krótkim czasie wzbudziła skrajne emocje – od entuzjazmu młodych fanów po głębokie zaniepokojenie lekarzy i organizacji sportowych.

fot. instagram runit.league
Run It Straight, znane również jako RUNIT League, to nowy, ekstremalny sport kontaktowy, który polega na frontalnym zderzeniu dwóch zawodników biegnących na siebie z pełną siłą. Choć przypomina rugby, bliżej mu do gladiatorskich pojedynków niż do klasycznych gier zespołowych.
Początki – od podwórka do globalnej ligi
Historia Run It Straight zaczęła się w społecznościach wysp Pacyfiku, głównie w Nowej Zelandii i Australii, gdzie dzieci i młodzież często rywalizowały między sobą w „tackle games” – zabawie polegającej na tym, że jedna osoba stara się powalić drugą bez użycia piłki czy bramek. Z czasem, ta forma fizycznej rywalizacji przeniosła się do internetu. Na TikToku i Instagramie zaczęły pojawiać się nagrania osób, które zderzały się na boiskach, parkingach, a nawet w garażach – często bez żadnego sprzętu ochronnego.
W odpowiedzi na viralowy charakter tego trendu, powstała RUNIT Championship League – zorganizowana forma tej „zabawy”, która nadała jej ramy turniejowe, oprawę medialną i niemałe nagrody finansowe. Oficjalnie pierwsze wydarzenia odbyły się w Australii i Nowej Zelandii w 2024 roku, a w 2025 liga zaczęła ogłaszać plany ekspansji na USA, Bliski Wschód i Wielką Brytanię.
Zasady „Run It Straight” – proste, brutalne, widowiskowe
Mecz w Run It Straight to nie klasyczne spotkanie drużynowe, lecz seria pojedynków typu „jeden na jeden”. Każdy zawodnik staje na końcu 20-metrowego pasa, zwanego „battlefield”, mającego około 4 metry szerokości. Jeden z nich trzyma piłkę do rugby, a drugi pełni rolę obrońcy (tacklera).
Na sygnał startowy obaj ruszają na siebie z pełnym impetem. Zwycięzcą zostaje ten, kto utrzyma się na nogach lub skutecznie powali przeciwnika. Czasami wykonuje się kilka „rund” między tą samą parą zawodników. Oficjalne zasady zabraniają uderzeń w głowę i poniżej pasa, ale praktyka często odbiega od teorii. Zdarzały się już nokauty, złamania, a nawet drgawki po silnym uderzeniu w betonową nawierzchnię.
Gdzie się to uprawia?
Run It Straight nie posiada jeszcze oficjalnych federacji sportowych ani państwowych regulacji. Liga RUNIT organizuje wydarzenia w dużych miastach, głównie w Australii i Nowej Zelandii, ale zyskuje również popularność wśród diaspor pacyficznych w USA i Wielkiej Brytanii. Miejsca rozgrywek bywają różne – od sal gimnastycznych, przez hale sportowe, aż po otwarte przestrzenie przekształcone na prowizoryczne areny.
Do promocji wykorzystuje się głównie media społecznościowe, gdzie pojedynki transmitowane są na żywo lub publikowane w formie dynamicznych montażów z efektami dźwiękowymi. Organizatorzy oferują nagrody pieniężne sięgające nawet 200 000 dolarów, co dodatkowo przyciąga chętnych – często z ubogich środowisk, gdzie ryzyko kontuzji wydaje się mniejszym problemem niż szansa na szybki zarobek.
Przeciwwskazania i zagrożenia
Choć sam sport promowany jest jako „nowoczesna forma rywalizacji” i „honorowy test siły oraz odwagi”, lekarze alarmują. Specjaliści od urazów mózgu podkreślają, że Run It Straight jest jednym z najbardziej niebezpiecznych sportów kontaktowych, nawet jeśli nie trwa długo.
Główne zagrożenia:
- Wstrząs mózgu i uszkodzenia neurologiczne – prof. Alan Pearce z Uniwersytetu Swinburne informuje, że wskaźnik wstrząsów wśród zawodników RUNIT sięga nawet 20%, a ryzyko tzw. zespołu drugiego uderzenia (Second Impact Syndrome) może być śmiertelne.
- Złamania kości i urazy kręgosłupa – zderzenia bez odpowiedniego przygotowania fizycznego mogą prowadzić do trwałych uszkodzeń ortopedycznych.
- Brak świadomości medycznej – uczestnicy często nie są świadomi objawów wstrząsu mózgu, bagatelizują ból i kontynuują udział w turnieju.
- Psychiczne skutki traumy – sport o tak wysokim poziomie stresu fizycznego i emocjonalnego może prowadzić do długotrwałych zaburzeń nastroju, lęku, a nawet PTSD.
Przeciwwskazaniem do udziału są wszelkie wcześniejsze urazy głowy, problemy neurologiczne, choroby serca oraz brak odpowiedniego przygotowania kondycyjnego.
Reakcje społeczne i kontrowersje
W 2025 roku media obiegła tragiczna wiadomość – 19-letni chłopak z Nowej Zelandii zmarł po „domowym” meczu Run It Straight, podczas którego doznał śmiertelnego urazu głowy. Wydarzenie to wstrząsnęło opinią publiczną, a władze zaczęły rozważać ograniczenia lub zakazanie tego typu aktywności.
Z organizacji współpracujących z RUNIT wycofały się niektóre firmy, m.in. Foot Locker i Ultra Tune. Promotorzy podkreślają jednak, że liga zapewnia zabezpieczenie medyczne, opiekę ratowników oraz rekompensatę finansową za urazy. Na stronie RUNIT można przeczytać:
„Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Pokrywamy wszystkie koszty leczenia oraz utracone zarobki zawodników.”
Nie zmienia to jednak faktu, że coraz więcej neurologów, sportowców i polityków wzywa do objęcia tej dyscypliny regulacjami lub wręcz jej delegalizacji.
Co dalej?
Run It Straight to sport, który przyciąga uwagę i budzi emocje. Jest prosty do zrozumienia, widowiskowy i brutalny – a w epoce TikToka i Rolek to wystarczy, by zdobyć miliony wyświetleń. Jednak pytanie, które zadają dziś eksperci, brzmi: czy warto dla tych kliknięć ryzykować życie i zdrowie młodych ludzi?
Dopóki nie pojawią się regulacje, pełna ochrona zawodników i zmiana podejścia organizatorów, Run It Straight pozostanie zjawiskiem niebezpiecznym – i mimo swojej medialnej atrakcyjności, będzie niósł za sobą dramaty, o których nie mówią viralowe filmiki.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Polski zawodnik MMA zatrzymany podczas rozbicia gangu narkotykowego?
Widzieliśmy trailer nowego sezonu The Office PL. Czego mamy się spodziewać? [rozmowa z twórcami]
Nie żyje znana polska siatkarka. Była wielokrotną mistrzynią Polski
Koszmarny wypadek byłego mistrza świata. Nie żyją dwie osoby
Manuela Nicolosi – sędzia piłkarska która przyciąga spojrzenia kibiców

