Były gwiazdor FC Barcelony dziś głosi kazania. Dani Alves został kaznodzieją
Dani Alves, niegdyś błyszczał na Camp Nou, a teraz staje przed ludźmi nie z piłką, lecz z mikrofonem w ręku. Zamiast o trofeach mówi o wierze, o zmianie i o tym, że każdy ma drugą szansę. Po wyjściu na wolność brazylijski piłkarz zaskoczył wszystkich - dziś przemawia w kościołach Katalonii jako świeżo nawrócony kaznodzieja.

fot. Dani Alves/Instagram
Od piłkarskich stadionów do ambony
Jeszcze niedawno grał z Messim i Neymarem, dziś cytuje fragmenty Biblii i mówi o pokorze. W sieci pojawiło się nagranie z kościoła w Gironie, na którym Dani Alves stoi przed wiernymi z mikrofonem, dzieląc się swoją historią. Były obrońca FC Barcelony i reprezentacji Brazylii uczestniczył w ewangelicznym spotkaniu, gdzie przedstawiano go jako „ucznia Chrystusa”. Na filmach widać emocjonalne wystąpienie piłkarza, który mówi, że zawarł „pakt z Bogiem” i chce żyć inaczej, niż wcześniej.
Od razu widać, że nie była to pokazówka dla licznych kamer, a samo spotkanie odbyło się w ramach kongresu ewangelicznego. Jego przemiana odbiła się szerokim echem, bo rzadko który sportowiec po tak burzliwym czasie decyduje się na tak publiczne świadectwo wiary. Tym bardziej, że jeszcze jakiś czas temu był brany przez ludzi za naprawdę złego człowieka – wszak zarzucano mu gwałt.
Oczyszczony z poważnych zarzutów
Po procesach, medialnej burzy i miesiącach odosobnienia Alves wrócił do życia publicznego w zupełnie innej roli. Ma on teraz całkowicie oddać się wierze i nie szukać już siebie w świecie piłki oraz show-biznesie. W swoich wystąpieniach mówi, że nie szuka poklasku, tylko odkupienia. Dla wielu fanów to szok – człowiek, który przez lata był symbolem imprezowego stylu życia, dziś mówi o pokorze, wdzięczności i wybaczeniu. Można patrzeć na to z dystansem, można z uznaniem, ale najważniejsze, by sam piłkarz odnalazł się po bardzo ciężkich dla siebie latach.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Robert Lewandowski z golem i asystą. Polak bohaterem, Amerykanie od razu zareagowali
Lech Poznań rozgromił mistrza Szwajcarii. Padło aż siedem goli
Mecz Piast - Legia przerwany na godzinę. Na trybunach trwała walka o życie kibica
Brutalny faul w Ekstraklasie. Widok mrozi krew w żyłach
Robert Lewandowski bohaterem Chicago Fire. Takiej sytuacji nie było od 1998 roku

