Szukaj

MOTO Absurd na S1. Kierowcy jadą pod prąd, bo wierzą nawigacji

Absurd na S1. Kierowcy jadą pod prąd, bo wierzą nawigacji

Krzysztof Górski
11.07.2026
Kopiuj link

Na nowym odcinku drogi ekspresowej S1 w rejonie Węgierskiej Górki dochodzi do wyjątkowo niebezpiecznych sytuacji. Kierowcy zawracają przed tunelami i jadą pod prąd, sugerując się wskazaniami nawigacji. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ostrzega, że żadne polecenie aplikacji nie zwalnia z obowiązku przestrzegania przepisów ruchu drogowego.

1920x810

Fot. gov.pl

Nawigacja prowadzi kierowców do niebezpiecznych manewrów

Problem dotyczy 8,5-kilometrowego odcinka S1 między Przybędzą a Milówką, gdzie znajdują się dwa nowoczesne tunele. Według GDDKiA od momentu otwarcia trasy odnotowano już cztery przypadki zawracania i jazdy pod prąd przed wjazdami do tuneli.

Analiza przeprowadzona przez drogowców wykazała, że przyczyną takich zachowań mogą być błędne wskazówki jednej z popularnych aplikacji nawigacyjnych. Kierowcy, którzy przegapią zjazd do Węgierskiej Górki lub Przybędzy, otrzymują sugestię zawrócenia na drodze ekspresowej. Jeśli zignorują pierwsze polecenie, aplikacja ponawia je w pobliżu kolejnego węzła, tuż przed tunelami. ([Interia Motoryzacja][1])

GDDKiA: to kierowca odpowiada za swoje decyzje

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podkreśla, że nawigacja jest jedynie pomocą podczas podróży i nie może zastępować znaków drogowych ani obowiązujących przepisów.

Drogowcy przypominają, że po przeoczeniu właściwego zjazdu należy kontynuować jazdę do następnego węzła i dopiero tam bezpiecznie zawrócić. Kilka dodatkowych minut podróży jest niewielką ceną w porównaniu z ryzykiem czołowego zderzenia na drodze ekspresowej.

Cały odcinek oraz tunele są objęte całodobowym monitoringiem. System kamer i czujników pozwala centrum zarządzania szybko wykrywać niebezpieczne zachowania kierowców i reagować na zagrożenia. ([Interia Motoryzacja][1])

Surowe kary za jazdę pod prąd

Jazda pod prąd na drodze ekspresowej należy do najpoważniejszych wykroczeń drogowych. Kierowca musi liczyć się z mandatem wynoszącym od 1500 do 3000 zł za stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym oraz dodatkowymi punktami karnymi. W zależności od okoliczności mogą zostać naliczone również kary za cofanie lub zawracanie w miejscu objętym zakazem.

Na tym jednak konsekwencje mogą się nie skończyć. Policja ma prawo skierować sprawę do sądu, który może orzec znacznie wyższą grzywnę. Służby podkreślają, że nawet jeśli aplikacja nawigacyjna wskazuje wykonanie manewru sprzecznego z przepisami, kierowca ma obowiązek zignorować takie polecenie i stosować się do oznakowania obowiązującego na drodze.

Źródło -
Data dodania 11.07.2026
Aktualizacja -
Kopiuj link
NEWSLETTER
Zapisując się na nasz newsletter akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności
KOMENTARZE (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Administratorem Twoich danych osobowych jest CKM.PL, który przetwarza je w celu realizacji umowy – regulaminu zamieszczania komentarzy (podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania – szczegóły i sposób realizacji tych praw znajdziesz w polityce prywatności. Serwis chroniony jest przez reCAPTCHA – obowiązuje Polityka prywatności Google i Warunki korzystania z usługi.