Szef NATO ostrzega przed wojną. "Skala porównywalna z tą, jaką przeżyli nasi dziadkowie"
Sekretarz generalny NATO Mark Rutte wyraził w czwartek zaniepokojenie brakiem pilności działań wśród państw członkowskich wobec zagrożenia ze strony Rosji. Podczas wspólnej konferencji prasowej z kanclerzem Niemiec Friedrichem Merzem, Rutte przestrzegał przed "zbytnim zadowoleniem z siebie" krajów Europy.

Fot. X/@SecGenNATO
Niepokój o zbytnią bierność sojuszników
Jak wskazał Rutte, historia uczy, że ignorowanie agresywnych impulsów wrogiem może prowadzić do katastrofy: "Podczas Zimnej Wojny prezydent (Ronald) Reagan ostrzegał przed agresywnymi impulsami imperium zła. Dziś prezydent (Władimir) Putin znów zajmuje się budowaniem imperium".
Rosja jako bezpośrednie zagrożenie
Szef NATO zaznaczył, że Europa stoi w obliczu realnego zagrożenia wojną o ogromnej skali, porównywalnej do doświadczeń minionych pokoleń: "Jesteśmy kolejnym celem Rosji. Obawiam się, że zbyt wielu po cichu spoczywa na laurach. Zbyt wielu nie odczuwa pilności. I zbyt wielu wierzy, że czas działa na naszą korzyść. Tak nie jest. Czas na działanie nadszedł". Rutte dodał także: "Konflikt jest u naszych drzwi. Rosja ponownie sprowadziła wojnę do Europy i musimy być przygotowani".
Potencjalna skala zagrożenia
Sekretarz generalny NATO ostrzegł, że Rosja mogłaby być gotowa do użycia siły militarnej przeciwko państwom Sojuszu w ciągu najbliższych pięciu lat. Wezwał państwa członkowskie do wzmocnienia potencjału obronnego i zwiększenia wydatków wojskowych, aby zminimalizować ryzyko konfliktu. Według Rutte, ignorowanie zagrożenia lub opieranie się na domniemanej przewadze czasowej może doprowadzić do powtórzenia dramatycznych scen z przeszłości: "Obawiam się, że zbyt wielu sojuszników spoczywa na laurach".
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

