MSZ ostrzega Polaków. "Sytuacja się pogarsza, nie jedź tam"
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór zaapelował, by nie jechać do Izraela, Jordanii i Libanu, bo „sytuacja bezpieczeństwa się pogarsza” po atakach USA i Izraela na Iran. Mimo ewakuacji setek Polaków resort wciąż trafia na turystów, którzy… dopiero przyjeżdżają w region ogarnięty kryzysem.

Fot. Pixabay
Apel MSZ: „Nie jedź tam, sytuacja się pogarsza”
We wpisie na platformie X Wewiór jasno wskazał trzy kraje: Izrael, Jordanię i Liban, podkreślając, że w związku z wojną na Bliskim Wschodzie rośnie ryzyko incydentów i nagłych eskalacji.
To rozwinięcie wcześniejszych ostrzeżeń MSZ, które już odradza wszelkie podróże do Iranu, Izraela i Libanu oraz przestrzega przed wylotami m.in. do Jordanii, ZEA, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnu, Kuwejtu i Kataru.
Ewakuacje z Izraela i Jordanii, a tam… nowi polscy turyści
Rzecznik poinformował, że przy wsparciu polskich konsulatów z Izraela drogą lądową wyjechało już blisko 500 osób, a z Jordanii – prawie 800, głównie drogą morską przez Egipt (Taba).
Zaskakująco dodał jednak, że konsul właśnie dotarła do grupy dziewięciu Polaków, którzy… dopiero przyjechali z Egiptu do Jordanii na wycieczkę, ignorując ostrzeżenia.
Co MSZ zaleca podróżnym?
Resort apeluje, by do wskazanych krajów w ogóle nie wyjeżdżać turystycznie, a osoby już tam przebywające mają: zarejestrować się w systemie Odyseusz, mieć przy sobie paszport, pieniądze, naładowany telefon i podstawowe leki oraz ściśle stosować się do komunikatów lokalnych władz.
Podkreślono, że w dynamicznej sytuacji wojennej wyjazd w taki region „na wakacje” jest realnym ryzykiem utknięcia na miejscu lub znalezienia się w strefie potencjalnych ataków.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

