Tragedia w poznańskich termach. Proboszcz zmarł po wizycie w saunie
Do dramatycznych wydarzeń doszło w jednym z popularnych kompleksów rekreacyjnych w Poznaniu. 54-letni duchowny, który przebywał w strefie saun, nagle zasłabł. Mimo szybkiej reakcji służb ratunkowych i podjętej reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Fot. pixabay.com
Nagłe zasłabnięcie w kompleksie termalnym
Do tragedii doszło we wtorek 3 marca w Termach Maltańskich w Poznaniu. Mężczyzna, który korzystał z obiektu, zasłabł po wyjściu z sauny. Na miejsce natychmiast wezwano ratowników oraz zespół pogotowia ratunkowego.
Ratownicy próbowali przywrócić mu funkcje życiowe, a miejsce zdarzenia zostało odgrodzone parawanami, aby zapewnić prywatność poszkodowanemu i umożliwić służbom prowadzenie akcji ratunkowej. Niestety, mimo podjętej reanimacji mężczyzny nie udało się uratować.
Władze obiektu podkreśliły, że do zdarzenia doszło poza wodą, na jednym z ciągów komunikacyjnych kompleksu.
Zmarłym był proboszcz z Dolnego Śląska
Jak ustaliły media, zmarłym okazał się 54-letni ksiądz z Archidiecezji Wrocławskiej. Duchowny przez wiele lat pełnił funkcję proboszcza w jednej z parafii na Dolnym Śląsku i miał za sobą 27 lat kapłaństwa.
Informację o jego śmierci potwierdzono w lokalnej społeczności, gdzie podkreślano jego zaangażowanie duszpasterskie i bliski kontakt z wiernymi. W komunikatach pożegnalnych zaznaczano, że był kapłanem oddanym swojej posłudze oraz ludziom, którym pomagał.
Policja wyklucza udział osób trzecich
Służby szybko rozpoczęły wyjaśnianie okoliczności tragedii. Policja poinformowała jednak, że zdarzenie nie miało charakteru kryminalnego, a w sprawie nie stwierdzono udziału osób trzecich.
Nieoficjalnie pojawiały się informacje, że duchowny mógł wcześniej zmagać się z problemami zdrowotnymi. Ostateczne przyczyny zgonu ma jednak potwierdzić sekcja zwłok.
Tragiczna śmierć kapłana poruszyła zarówno mieszkańców jego parafii, jak i osoby, które były świadkami dramatycznych wydarzeń w poznańskim kompleksie termalnym.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

