Maja Chwalińska rozbiła bank w Paryżu. W dwa tygodnie zarobiła więcej niż przez całą karierę
Jeszcze niedawno liczyła każdy wydatek, a dziś jest jedną z największych sensacji światowego tenisa. Maja Chwalińska podczas tegorocznego Roland Garros nie tylko napisała sportową bajkę, ale także zapewniła sobie finansową przyszłość. Polka zarobiła w Paryżu więcej niż przez wszystkie wcześniejsze lata zawodowej kariery.

Fot. Instagram/majachwalinska
Od kwalifikacji do milionów
24-letnia Chwalińska przyjechała do Paryża jako tenisistka spoza ścisłej światowej czołówki. Do głównej drabinki musiała przebijać się przez kwalifikacje, a eksperci nie dawali jej większych szans na spektakularny wynik. Tymczasem Polka zaczęła eliminować kolejne rywalki i błyskawicznie stała się jedną z największych rewelacji turnieju.
Już sam awans do półfinału oznaczał dla niej premię przekraczającą dotychczasowe zarobki z całej zawodowej kariery. Przed Roland Garros jej łączny dorobek finansowy wynosił około 860 tys. dolarów, a sam występ w Paryżu zagwarantował jej kwotę większą od tego wyniku.
Historia jak z filmu
Droga Chwalińskiej przypomina scenariusz hollywoodzkiej produkcji sportowej. Jeszcze w trakcie turnieju żartowała, że zaczyna martwić się kosztami pobytu w stolicy Francji, ponieważ nagrody finansowe nie trafiają do zawodników od razu. Kilka dni później była już bohaterką międzynarodowych mediów.
Polka została pierwszą kwalifikantką w historii, która awansowała do finału Roland Garros, a jednocześnie dopiero drugą zawodniczką w erze Open, która dotarła do finału turnieju wielkoszlemowego po przejściu przez kwalifikacje.
Nie tylko pieniądze. Kariera właśnie wystrzeliła
Finansowy jackpot to tylko część nagrody. Dzięki fenomenalnemu występowi Chwalińska zanotuje gigantyczny awans w rankingu WTA, co oznacza łatwiejszy dostęp do największych turniejów świata, wyższe kontrakty sponsorskie i kolejne możliwości zarabiania.
Jeszcze przed rozpoczęciem Roland Garros była zawodniczką znaną głównie tenisowym pasjonatom. Dziś jej nazwisko pojawia się obok największych gwiazd kobiecego tenisa, a jeden turniej zmienił zarówno jej sportowe perspektywy, jak i stan konta. Jeśli ktoś szuka definicji sportowego przełomu, historia Mai Chwalińskiej jest właśnie takim przypadkiem.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Ogromny sukcej Mai Chwalińskiej. Polka finalistką Rolanda Garrosa
Legia ogłosiła kolejny transfer. Powrót po latach
Koniec marzeń Igi Świątek w Paryżu. Ukrainka rozbiła Polkę na jej 25. urodziny
To już koniec. Robert Lewandowski żegna się z Barceloną
Nie żyje 32-letni bramkarz. Zasłabł w trakcie meczu, 30 minut walczyli o jego życie

