Christian Eriksen pięć lat temu walczył o życie na boisku. Teraz znowu zemdlał, mecz odwołano
Koszmar sprzed pięciu lat wrócił w najmniej oczekiwanym momencie. Christian Eriksen ponownie upadł na murawę podczas meczu reprezentacji Danii z Ukrainą. Na stadionie natychmiast zapanowała cisza, a służby medyczne błyskawicznie ruszyły do akcji. Na szczęście tym razem piłkarz odzyskał przytomność bardzo szybko i sam opuścił boisko.

Fot. X
Dramatyczne sceny i natychmiastowa reakcja
Do zdarzenia doszło w drugiej połowie towarzyskiego spotkania Danii z Ukrainą. Według relacji świadków Eriksen złapał się za klatkę piersiową, po czym runął na murawę. Piłkarze obu drużyn błyskawicznie wezwali pomoc, a medycy pojawili się przy zawodniku w ciągu kilku sekund. Mecz został przerwany, a później całkowicie odwołany.
Powrót wspomnień z Euro 2020
Dla kibiców był to bolesny powrót do wydarzeń z czerwca 2021 roku. W trakcie meczu mistrzostw Europy z Finlandią duński pomocnik doznał zatrzymania krążenia i przez kilka minut walczył o życie. Szybka interwencja medyczna uratowała mu wtedy życie, a później wszczepiono mu kardiowerter-defibrylator, który umożliwił powrót do zawodowego futbolu.
Są pierwsze informacje o stanie Duńczyka
Tym razem wieści okazały się znacznie bardziej optymistyczne. Lekarz reprezentacji Danii poinformował, że Eriksen był tylko chwilowo nieprzytomny, szybko odzyskał świadomość i samodzielnie udał się do karetki. Według sztabu medycznego wszczepione urządzenie zadziałało prawidłowo. Piłkarz trafił do szpitala na szczegółowe badania, ale przekazał kolegom, że czuje się dobrze.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Koniec marzeń Igi Świątek w Paryżu. Ukrainka rozbiła Polkę na jej 25. urodziny
Ogromny sukcej Mai Chwalińskiej. Polka finalistką Rolanda Garrosa
Maja Chwalińska rozbiła bank w Paryżu. W dwa tygodnie zarobiła więcej niż przez całą karierę
Legia ogłosiła kolejny transfer. Powrót po latach
To już koniec. Robert Lewandowski żegna się z Barceloną

