32-latek uciekał przed policją pod wpływem narkotyków. Skończyło się dramatycznie
Na ulicach Kędzierzyna-Koźla rozegrała się scena rodem z filmu akcji – choć w nieco nietypowej wersji. Zamiast samochodu sportowego czy motocykla, główny bohater pościgu wybrał hulajnogę elektryczną. 32-letni mężczyzna próbował uciec przed policją, ale finał jego rajdu okazał się dość przewidywalny: zakończył podróż na… radiowozie.

policja.pl
Od pomocy do ucieczki
Do zdarzenia doszło w środę 27 sierpnia, tuż po godzinie 19:00. Patrol drogówki zauważył mężczyznę, którego hulajnoga odmówiła posłuszeństwa i zablokowała ruch na rondzie. Funkcjonariusze ruszyli z pomocą i pomogli mu zjechać ze skrzyżowania. Gdy chwilę później poprosili o kontrolę, 32-latek nagle dodał „gazu” i zaczął uciekać w stronę centrum miasta.
Hulajnogą w radiowóz
Policjanci włączyli sygnały i rozpoczęli pościg. Uciekinier nie zamierzał się zatrzymać, lecz jego manewry szybko doprowadziły do kolizji. Stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w radiowóz. Na tym pogoń się zakończyła – funkcjonariuszom pozostało tylko zatrzymać uciekiniera.
Piwo czy coś więcej?
Mężczyzna tłumaczył się, że wcześniej wypił piwo i obawiał się utraty prawa jazdy. Badanie alkomatem nie wykazało jednak alkoholu. Podejrzenia policjantów wzbudziło nerwowe zachowanie 32-latka, więc przeprowadzono test na narkotyki. Wynik był jednoznaczny – amfetamina.
Surowe konsekwencje
Już na miejscu mężczyzna został ukarany mandatami na łączną kwotę 7 tys. zł za jazdę pod prąd, stwarzanie zagrożenia i ignorowanie poleceń policjantów. To jednak dopiero początek. Przed sądem odpowie za prowadzenie pojazdu pod wpływem środków odurzających. Może mu grozić zakaz prowadzenia pojazdów oraz dodatkowa grzywna.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!