Dała córce przeparkować auto, nie żyje. Tragedia w polskim mieście
W Zielonej Górze doszło do tragicznego wypadku na parkingu. 58-latka poprosiła córkę o przeparkowanie pojazdu, ale ta najpewniej pomyliła pedały. Kobieta została potrącona przez własny samochód i uwięziona pod przednią osią. Mimo wysiłków służb, 58-latka zmarła w szpitalu.

fot. Pixabay
Tragiczny wypadek na parkingu
17 grudnia w centrum Zielonej Góry doszło do tragicznego wypadku. 58-latka poprosiła swoją córkę o przeparkowanie samochodu na parkingu przed jednym z hoteli przy ulicy Mikołaja Kopernika.
Niestety z niewiadomych przyczyn kobieta została potrącona przez własnego Volkswagena i znalazła się pod jego kołami. Córka staranowała ogrodzenie i przejechała jeszcze kilkanaście metrów, zanim zatrzymała pojazd. Najpewniej pomyliła pedał gazu z hamulcem.
58-latka zginęła pod kołami swojego auta
Kobieta została uwięziona pod przednią osią maszyny. Kiedy służby przybyły na miejsce rozpoczęła się skomplikowana akcja ratunkowa 58-latki. Strażacy uwolnili poszkodowaną, lecz ta już nie oddychała. Po udanej reanimacji zabrano ją karetką do szpitala.
Kobieta trafiła do placówki w ciężkim stanie, gdzie mimo wysiłków lekarzy, zmarła kilka godzin później. Informacje te potwierdziła podinspektor Małgorzata Stanisławska, rzeczniczka Komendy Miejskiej Policji w Zielonej Górze dla redakcji "Faktu".
Trwa dochodzenie ws. wypadku na parkingu
Policja prowadzi dochodzenie ws. tragicznego wypadku na parkingu w Zielonej Górze. Służby ustalają, co doprowadziło do fatalnego zdarzenia, oraz czy w działaniach córki nie było premedytacji. Na miejscu przeprowadzono oględziny oraz zabezpieczono najważniejsze dowody.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Dramatyczny wypadek w polskiej miejscowości. Nie żyje 37-latka
Nie żyje 40-latka, dziewczynka w szpitalu. Tragedia na polskiej trasie
Nowy limit alkoholu we krwi kierowcy. Nadchodzą duże zmiany
Dramat w polskim mieście. Jest wielu rannych, w tym dwóch policjantów
Kierowcy często mylą znaki D-3 i C-5. Różnią się tylko kształtem

