Poruszające, co zrobili muzycy po śmierci 11-letniej Danusi. Lawina komentarzy
Tragedia, która rozegrała się w Jeleniej Górze w połowie grudnia, wstrząsnęła lokalną społecznością. W odpowiedzi na dramatyczne wydarzenia, zespół muzyczny Leniwiec postanowił uczcić pamięć 11-letniej Danusi, tworząc poruszający tekst, który opublikował w mediach społecznościowych.

Fot. Facebook/Leniwiec, Pexels
Przejmujący hołd w słowach muzyków
Leniwiec, lokalny zespół grający w nurcie rock, ska, reggae, punk i folk, napisał tekst mający upamiętnić tragiczną śmierć dziewczynki. Autor przyznaje, że był to tekst, którego "nigdy nie chciał napisać, ale musiał". W poście można przeczytać fragment:
"Wbiegłaś prosto w burzę, ostatni w życiu sztorm… Została pusta ławka, na zawsze pusty dom. Razem z twoim sercem stanęło całe miasto..."
Poruszenie wśród internautów
Opublikowany wpis wywołał ogromne reakcje w sieci. Internauci dzielili się emocjami, pisząc m.in.: "Piękne i niezwykle głęboko wzruszające słowa", "Łzy same lecą po policzkach" czy "Brakuje słów… piękne i niezwykle smutne". Wiele komentarzy zawierało czarne serduszka jako wyraz żalu i współczucia dla rodziny Danusi.
Tragedia w Jeleniej Górze
Do dramatycznego zdarzenia doszło 15 grudnia w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 10 przy ul. Wyspiańskiego. Służby znalazły ciało 11-letniej dziewczynki, a ślady wskazywały na zabójstwo. W związku ze sprawą zatrzymano 12-letnią koleżankę Danusi, która uczęszczała do tej samej szkoły.
Według ustaleń, obie dziewczynki znały się z widzenia, należały do harcerstwa i uczestniczyły w zajęciach kółek teatralnych. Feralnego dnia 12-latka miała przynieść do szkoły harcerską finkę oraz dwa noże kuchenne. Śledczy nadal nie znają motywów jej działania.
Próba ratunku
W chwili ataku obecny był 10-letni chłopiec, który natychmiast pobiegł po tatę. Mężczyzna próbował ratować Danusię, a następnie interweniowali ratownicy medyczni. Pomimo ponad 20 minut walki o życie dziewczynki, nie udało się jej uratować.
Śledztwo i działania sądu
Wobec 12-latki zastosowano środek tymczasowy. Sąd rodzinny w Jeleniej Górze nie ujawnia szczegółów, aby chronić dobro prowadzonego postępowania. Śledczy analizują okoliczności tragedii, w tym miejsce i sposób, w jaki doszło do ataku.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

