Potężne wybuchy przy polskiej granicy. Mieszkańcy wpadli w panikę
W niedzielę 18 stycznia magazyn z materiałami pirotechnicznymi stanął w ogniu. Do pożaru doszło w białoruskiej miejscowości Brześć, blisko polskiej granicy. Mieszkańcy usłyszeli serię wybuchów.

Straż pożarna. Fot. gov.pl.
Pożar przy polskiej granicy
W niedzielę 18 stycznia zapalił się magazyn materiałów pirotechnicznych w Brześciu (Białoruś). Do zdarzenia doszło w budynku przy ul. Pismennika Smirnowa w godzinach popołudniowych. Eksplodowały fajerwerki i inne materiały wybuchowe.
W wyniku pożaru mieszkańcy usłyszeli serię wybuchów. a nad miejscowością zaczął unosić się gęsty, ciemny dym. Część z nich wpadła w panikę, jak poinformowała Wirtualna Polska:
Świadkowie relacjonowali, że słyszeli wielokrotne detonacje i widzieli unoszący się nad okolicą gęsty, ciemny dym.
O wypadku poinformowało białoruskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych (MSW).
Akcja gaśnicza
Strażacy działali na miejscu przez kilka godzin, a dopiero po zmroku udało im się opanować ogień. W akcji ratunkowej brało udział 9 zastępów straży pożarnej.
Towarzyszące ogniu powtarzające się wybuchy znacznie utrudniały dostęp do ogniska pożaru. Z tego powodu funkcjonariusze pracowali w wybitnie trudnych warunkach. Musieli stopniowo dogaszać kolejne strefy, zanim dotarli do źródła ognia.
Po ugaszeniu ognia na terenie pogorzeliska służby rozpoczęły czynności porządkowe. Kolejnego dnia funkcjonariusze wciąż pracowali na miejscu zdarzenia.
Walka z ogniem
Jak przekazało białoruskie MSW, w budynku magazynu znajdował się także warsztat samochodowy. Oprócz walki z ogniem i wybuchamy strażacy musieli więc również powstrzymywać ogień przed rozprzestrzenianiem się.
Było to szczególnie istotne, gdyż samochody również zawierają substancje łatwopalne, takie jak benzyna czy gaz. Gdyby doszło do ich zapłonu, opanowanie pożaru byłoby o wiele trudniejsze. Na szczęście, strażakom udało się temu zapobiec.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

