Nie żyje Andrzej "Długi" Laskowski. Polski świat muzyczny żegna wybitnego basistę
Polska scena muzyczna okryła się żałobą. Nie żyje Andrzej „Długi” Laskowski – niezwykle charyzmatyczny wokalista, basista oraz jeden z najbardziej rozchwytywanych muzyków sesyjnych w kraju. Artysta odszedł po długiej i wycieńczającej walce z ciężką chorobą. Smutną wiadomość za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazali jego przyjaciele.

Fot. Facebook/VaBank
Poruszające pożegnanie przyjaciół z zespołu
Informacja o śmierci artysty pojawiła się w piątek rano na oficjalnym profilu grupy VaBank na Facebooku. Koledzy z zespołu we wzruszających słowach podkreślili, jak ogromną rolę odgrywał w ich życiu – zarówno na scenie, jak i poza nią:
Andrzejku - byłeś dla nas nie tylko fundamentem VaBankowego brzmienia ale także prawdziwym mentorem i co najważniejsze - naszym najszczerszym przyjacielem. Wszystkie te muzyczne chwile spędzone z Tobą to był dla nas zaszczyt. (...) Tymczasem graj tam sobie na niebieskich połoninach z Jaco, Milesem i innymi, do zobaczenia!
Choć muzycy nie zdecydowali się na upublicznianie szczegółów dotyczących stanu zdrowia basisty, nie ukrywali, że zmagał się on z nierównym i podstępnym przeciwnikiem.
Kim był Andrzej Laskowski?
Andrzej Laskowski był w branży synonimem wszechstronności i profesjonalizmu. Jako muzyk sesyjny potrafił bezbłędnie wtopić się w niemal każdy gatunek muzyczny. Z równą lekkością i precyzją poruszał się w rejonach:
- Rocka i bluesa,
- Jazzu i muzyki latynoskiej,
- Popu oraz tradycyjnych brzmień klezmerskich.
Szersza publiczność z pewnością zapamięta go z wieloletniej współpracy z Maciejem Maleńczukiem. Jako kluczowy element formacji Psychodancing, Laskowski przemierzył Polskę wzdłuż i wszerz, współtworząc sukces tego legendarnego projektu. Sam Maleńczuk wielokrotnie komplementował jego niezwykły warsztat oraz magnetyczną osobowość, określając go jako postać „scenicznie niezwykle atrakcyjną”.
Poznański azyl i ostatni przystanek
Po latach intensywnego życia w trasie i współpracy z czołówką polskiej estrady, „Długi” osiadł w Poznaniu. To tam związał się z lokalną grupą VaBank. Stał się nie tylko motorem napędowym ich sekcji rytmicznej, ale przede wszystkim dobrym duchem i mentorem całego składu.
Choć jego ziemska misja dobiegła końca, jego niezwykła wrażliwość, talent i zapisane w kadrach oraz na płytach dźwięki pozostaną z nami na zawsze.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Prognoza modowa – nadchodzi nowy sezon, czyli jakie buty męskie 2026 trendy zdominują miejskie ulice?
Tyle będzie kosztować GTA 6. Rockstar potwierdza edycję Ultimate
Jak przetrwać upalną noc? Proste sposoby, które naprawdę pomagają
Koniec wyjątkowo tanich zakupów z Temu i AliExpress. Od 1 lipca wchodzą nowe opłaty
Jak wybrać ubezpieczenie?

