Koniec ery. Mohamed Salah odchodzi z Liverpoolu
Koniec pewnej ery na Anfield. Mohamed Salah oficjalnie ogłosił, że odchodzi z Liverpool FC po zakończeniu sezonu. „Egipski Król” żegna się po dziewięciu latach, setkach goli i trofeach, które na zawsze zapisały go w historii klubu. Kibice są w szoku — bo takich zawodników po prostu się nie zastępuje.

Fot. Fars Media Corporation, CC BY 4.0 <https://creativecommons.org/licenses/by/4.0>, via Wikimedia Commons
Oficjalnie: Salah odchodzi po sezonie
Decyzja zapadła i została ogłoszona przez sam klub oraz zawodnika. Salah odejdzie po zakończeniu sezonu 2025/26, mimo że jego kontrakt obowiązywał aż do 2027 roku.
Egipcjanin opublikował emocjonalne pożegnanie, w którym podkreślił, jak ważny był dla niego klub i kibice. To nie nagły transfer — to świadome zamknięcie jednego z najbardziej legendarnych rozdziałów w historii Liverpoolu.
255 goli i status legendy
Salah zostawia po sobie liczby, które mówią wszystko: 255 goli w 435 meczach i miejsce w ścisłej czołówce najlepszych strzelców w historii klubu.
Z Liverpool FC wygrał wszystko, co było do wygrania — w tym Premier League i Liga Mistrzów UEFA.
Był twarzą sukcesów klubu ostatniej dekady i jednym z najbardziej rozpoznawalnych piłkarzy świata.
Kulisy: konflikt i zmęczenie materiału
Za decyzją stoją nie tylko emocje, ale też kulisy. W ostatnich miesiącach pojawiały się napięcia między Salahem a trenerem Arne Slot, a forma drużyny falowała.
Choć konflikt został zażegnany, wszystko wskazuje na to, że obie strony uznały: to dobry moment, by się rozstać.
Teraz największe pytanie brzmi: gdzie trafi Salah? W grze są gigantyczne pieniądze z Bliskiego Wschodu, ale jedno jest pewne — gdziekolwiek pójdzie, już zawsze będzie legendą Liverpoolu.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Nie żyje 32-letni bramkarz. Zasłabł w trakcie meczu, 30 minut walczyli o jego życie
Poważny wypadek słynnego skoczka. Trudno uwierzyć, co zrobił
Najpierw Jacek Magiera, dzień później on. Polska piłka ponownie w żałobie
Kamil Stoch oddał ostatni skok. Ujawnił, co zamierza robić na emeryturze
Ważny komunikat ws. Jana Urbana. Zapadła kluczowa decyzja

