Aleksandra Mirosław kończy karierę. Mąż ujawnia prawdziwy powód jej decyzji
Aleksandra Mirosław, rekordzistka świata we wspinaczce sportowej na czas i mistrzyni olimpijska, ogłosiła koniec kariery dokładnie w 32. urodziny – bieżący sezon będzie jej ostatnim, z pożegnaniem na własnych warunkach podczas Pucharu Świata w Krakowie. Mąż i trener Mateusz Mirosław podkreśla, że decyzja nie wynika z kontuzji, lecz z świadomego wyboru.

Fot. KAPiF
Szczyt formy, nie słabość – Mirosław kończy karierę, bo chce odejść w chwale, jak prawdziwa mistrzyni
Decyzja dojrzewała latami – zawodniczka wiedziała, kiedy zamknąć rozdział, by uniknąć zmuszonego końca przez uraz czy formę spadkową, wyciskając z treningów i zawodów absolutne maksimum. Mateusz Mirosław w komunikacie dla Przeglądu Sportowego Onet wyjaśnia, że Ola zawsze była profesjonalna i odpowiedzialna, a ten krok to wyraz odwagi i zgodności z wartościami.
Ostatnie starty w Krakowie i na MŚ Europy – pożegnanie z kibicami przed IO 2028, bez obrony tytułu
Po zawodach Pucharu Świata w Krakowie (3-5 lipca 2026) Mirosław wystąpi jeszcze na mistrzostwach Europy we francuskim Laval (28-30 sierpnia), kończąc przygodę z rywalizacją. Nie zobaczymy jej na IO w Los Angeles 2028, gdzie broniłaby złota – woli zejść ze sceny jako spełniona legenda, zanim sport sam ją zmusi do ustąpienia.
Miłość i pasja w duecie – mąż Mateusz dziękuje za odwagę i wytrwałość żony-trenerki
Para poznała się w 2014 roku przy projekcie o lubelskich sportowcach, zaiskrzyło prywatnie i zawodowo – on stał się jej trenerem, ona jego największym wyzwaniem, tworząc duet mistrzowski. Mirosław senior podkreśla, że pozostanie wdzięczny za doświadczenie odwagi i nieustępliwości Oli, bo to nie medale, lecz jej charakter definiuje ich wspólną historię.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

