Sierra Egan

Mamy nieodparte wrażenie, że Facebook chce w najbliższym czasie zrobić dwie rzeczy. Po pierwsze, sprawić, by użytkownicy znaleźli na nim wszystkie usługi, o których tylko zdołają pomyśleć i po drugie – wykosić w pień konkurencję, której nie uda się kupić.
No bo zobaczcie. Najpierw fejs wprowadził ulotne „stories", dokładnie jak na SnapChacie, potem zakładkę z ofertami pracy, jak na LinkedInie, niedawno wprowadził swój własny portal z wideo na żądanie, czym grozi Netfliksowi i HBO GO, a teraz testuje funkcjonalność randkową, żywcem zerżniętą z Tindera.
Polega ona na tym, że algorytm fejsa automatycznie, na podstawie zdjęć i opisów, dopasowuje do siebie dwójkę użytkowników i obojgu zadaje pytanie, czy są zainteresowani drugą stroną. Jeśli obie osoby wyrażą zgodę, wówczas algorytm łączy ich za pośrednictwem Messengera i pozwala rozpocząć konwersację. Czyli prawie jeden do jednego jak na Tinderze.
Jak na razie funkcja ta została udostępniona jedynie użytkownikom z Kanady i Nowej Zelandii, by ci mogli ją przetestować. Nie wiadomo natomiast, czy pojawi się ona w innych krajach. Znając jednak zapędy Facebooka jest to bardzo prawdopodobne.
TĘ LASKĘ CHĘTNIE SPOTKALIBYŚCIE NA TINDERZE!

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan

Sierra Egan
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Charleen-Christine Puggé - słońce, plaża i znakomicie dobrane bikini
Pełne kształty Khloe. Modelka zachwyca wybitną sylwetką
Modelka z OnlyFans namalowała sobie koszulkę zespołu na gołym ciele. Została wyrzucona ze stadionu
Gabi Moura – brazylijska modelka, która drybluje urokiem osobistym
Podczas studia Ligi Mistrzów w angielskiej TV prezeneterce strzeliła sukienka, a obok siedział Henry, Carragher

