Szukaj

MOTO Świat się pomylił… Oto pięć najbardziej niedocenionych samochodów w historii

Świat się pomylił… Oto pięć najbardziej niedocenionych samochodów w historii

Michał Jośko
11.03.2025
Kopiuj link
Co łączy wozy, które trafiły do mojego rankingu? Otóż każdy z nich był katastrofą rynkową, która nie spełniła pokładanych w niej oczekiwań. Producenci wyrywali sobie włosy z głowy, a osoby odpowiedzialne za wprowadzenie tych katastrof na czterech kółkach do produkcji wywalano na bruk. Później następowały albo desperackie faceliftingi, które miały choć odrobinę zwiększyć sprzedaż, no albo godzenie się z porażką i wycofywanie tych dziwactw z oferty.
istock-137546657-0ea434354480afe9ab807cf6c791709c_5c2a22
Zgoda, z poniższych samochodów od lat szydzą miliony ludzi na całym świecie. Jednak moim zdaniem są to podśmiechu*ki nieuzasadnione, bo w gruncie rzeczy mamy do czynienia z fenomenalnymi wozami.

5. Chevrolet SSR (2003-2006)
chevrolet-ssr-5f363de14669e0b96599fa049dc9e2b5_d6b0ba
dziwaczna konstrukcja, będąca hybrydą pick-upa i kabrioletu ze sztywnym, składanym elektrycznie dachem. Słowem: ni to półciężarówka, ni to roadster.

No a wszystko to w stylistyce retro i za horrendalnie duże pieniądze – dość powiedzieć, że w momencie premiery SSR kosztował za Oceanem mniej więcej tyle, co legendarny Chevrolet Corvette.

Moim zdaniem: samochód ab-so-lut-nie niepowtarzalny i oferujący tzw. wow factor, którego nie zapewni np. wspomniana przed chwilą "Korweta" (przecież przy modelu SSR jest masówką; ot, jednym z wielu samochodów sportowych). Marzysz o tym, aby przewieźć na pace belę słomy, sycąc się niebem nad głową? A więc znalazłeś samochód idealny.

Zdecydowanie warto wspomnieć też o silniku SSR-a: to imponująca jednostka V8 o pojemności sześciu litrów, która potrafi rozpędzić to ciężkie (ponad 2,1 tony) auto do pierwszej setki w 5,5 sekundy. No i to brzmienie!
renault-avantime-47b4726db43f9dc723d86e8353f19ad5_e3bd02

Zdaniem wielu: niby van klasy średniej, a jednak niezbyt praktyczny dla rodzin, bo wyposażony tylko w troje drzwi. No i ta stylistyka karoserii z bardzo nietypowym, nawiązującym do sportowych coupé tyłem – całość jest zdecydowanie przekombinowana, ekstrawagancka nawet jak na tych dziwacznych Francuzów.

Moim zdaniem: to projekt, który poniósł sromotną porażkę głównie dlatego, że wyprzedził swoje czasy. Na początku naszego tysiąclecia Avantime szokował, konsternował i zniechęcał do zakupu (Renault z wielkim trudem sprzedało nieco ponad 8,5 egzemplarzy tego wozu, po czym go uśmierciło).

Wielka szkoda, bo przecież mamy do czynienia z wygodnym i wbrew pozorom całkiem praktycznym vanem, który nawet przy współczesnej konkurencji prezentuje się naprawdę świeżo.

alfa-romeo-166-55ab9ab8d362eaab41622c9adb274ef1_32f01c

Zdaniem wielu: mocno przestrzelona próba podbicia przez Włochów segmentu wyższego-średniego, czyli rewirów, na których od dawien dawna dzielą i rządzą Niemcy z ich Mercedesem Klasy E, BMW serii 5 oraz Audi A6.

Samochód nie był szybszy od germańskiej konkurencji i nie prowadził się lepiej (przedni napęd), a do tego był po "alfowemu" awaryjny. Efekt? Niewielu chętnych na zakup i ogromny spadek wartości tuż po wyjechaniu z salonu. No i te reflektory, które wielu osobom kojarzą się ze świńskimi oczkami… Catastrofe, fallimento i w ogóle bordello bum-bum!

Moim zdaniem: charakterna, oszałamiająco wręcz elegancka limuzyna, której opisane przed chwilą reflektory jedynie dodają oryginalności (w roku 2003 zostały zmienione na światła większe, zdecydowanie mniej kontrowersyjne, co w mojej ocenie odebrało Alfie 166 mnóstwo uroku).

Liczne usterki? Owszem, właściciel pomstuje na nie w warsztacie samochodowym albo na lawecie, jednak dopóki ten samochód działa, zapewnia frajdę z jazdy, której po prostu nie da się opisać słowami.

Pod jednym warunkiem: pod maską musi znajdować się jedyny słuszny silnik V6, czyli kultowe "Busso". Skąd wiem te wszystkie rzeczy? Przez parę lat byłem posiadaczem takiej właśnie Alfy Romeo, a gdy ją sprzedawałem, to prawie płakałem niczym Niemiec ze słynnego powiedzenia.

2. Aston Martin Cygnet (2011-2013)
aston-martin-cygnet-f26c8cb34f973d40917115d18bcc6340_326fab
Zdaniem wielu: przecież tak naprawdę to Toyota IQ, która już sama w sobie jest konstrukcją idiotyczną. Czytaj: jest najmniejszym czteromiejscowym samochodem świata, w którym dwa rzędy foteli upchnięto w nadwoziu krótszym niż 3 metry.

Natomiast tutaj dodano po prostu znaczki Astona Martina i zaczęto sprzedawać owo maleństwo za cenę – uwaga – trzykrotnie wyższą, niż Toyota IQ. Albo inaczej: w salonach mikroskopijny Cygnet był sporo droższy np. od sportowego BMW Z4 i tylko nieco tańszy od potężnego Volvo XC90.

Moim zdaniem: Japończycy wspólnie z Anglikami wyczarowali samochód, który nie ma swojego odpowiednika w całej historii motoryzacji. Choć to autko krótsze nawet od Fiata 126p, to w przednim rzędzie oferuje zaskakująco dużo miejsca. Rząd tylny? Tam oczywiście trudno spodziewać się cudów, jednak na upartego przewiezie się dwie dorosłe osoby.

Do tego wszystkiego należy dołożyć świetną zwrotność oraz to, co od siebie dodał Aston Martin: luksusowe wyposażenie i finezyjnie wykończone wnętrze. W ten sposób wyczarowano wyjątkowy pojazd, w którym człowiek czuje się niczym miliarder z Monako. Nawet jeżeli przeciska się właśnie przez korki drogowe w Radomiu albo Sosnowcu.

fiat-multipla-21a37ad2bb1aae5f368a885abd6f02fa_21e302
Zdaniem wielu: najszpetniejszy projekt w dziejach motoryzacji, czyli minivan stworzony na bazie płyty podłogowej kompaktowych Fiatów Bravo i Brava.

Jego stylistyka – na czele ze światłami drogowymi, które postanowiono umieścić pod szybą przednią – jest tak niespójna i dziwaczna, że całość sprawia wrażenie projektu osoby będącej pod wpływem LSD. No i do tego niewidomej.

Moim zdaniem: zacznijmy od małej zabawy: najpierw spójrz na współczesne minivany, z których większość jest do siebie łudząco podobna. Czyli wygląda nijako, banalnie i cholernie wręcz nudno.

Teraz rzuć raz jeszcze okiem na Multiplę (koniecznie przed faceliftingiem, który przeszła w roku 2001), a być może zobaczysz arcydzieło dizajnu, które nawet po 27 latach od premiery jest wyraziste, nietuzinkowe, po prostu jakieś.

Warto dodać, że ten wóz wciąż imponuje także pod względem projektu wnętrza – zaskakująco przestronnego i praktycznego (mieści aż sześć przesuwanych foteli). Królowa tego rankingu mogła być tylko jedna!

Autor Michał Jośko
Źródło -
Data dodania 11.03.2025
Aktualizacja 26.03.2025
Kopiuj link
NEWSLETTER
Zapisując się na nasz newsletter akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności
KOMENTARZE (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Administratorem Twoich danych osobowych jest CKM.PL, który przetwarza je w celu realizacji umowy – regulaminu zamieszczania komentarzy (podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania – szczegóły i sposób realizacji tych praw znajdziesz w polityce prywatności. Serwis chroniony jest przez reCAPTCHA – obowiązuje Polityka prywatności Google i Warunki korzystania z usługi.