Szukaj

LIFESTYLE Tam, gdzie zaczyna się strach, dla niego zaczyna się podróż

Tam, gdzie zaczyna się strach, dla niego zaczyna się podróż

CKM
28.08.2025
Kopiuj link

Artur Zieliński, znany w sieci jako Mr Tripper, to facet, który zamiast kurortów wybiera slumsy i rejony, gdzie adrenalina miesza się z realnym zagrożeniem. Na swoim kanale YouTube pokazuje świat, jakiego nie znajdziecie w katalogach biur podróży – pełen mroku, ryzyka i ludzi, którzy żyją na granicy. Porozmawialiśmy z nim przed jego kolejną niebezpieczną podróżą.

mr_tripper

CKM: Jaka była najbardziej absurdalna rzecz, którą musiałeś spakować „na wszelki wypadek”… i faktycznie uratowała Ci skórę?

Mr Tripper: W moim przypadku to „na wszelki wypadek” prawie skończyło się dramatem. W Afganistanie nosiłem w plecaku zwykły środek do dezynfekcji rąk na bazie alkoholu. Dla nas – normalka, tam – zakazany towar. Kiedy talibowie go znaleźli, byłem przekonany, że następne 20–30 lat spędzę za kratami.

CKM: Czy kiedykolwiek czułeś, że miejsce, w którym się znalazłeś, nie powinno istnieć?

Mr Tripper: Tak – szpital w Hondurasie, w mieście San Pedro Sula. Koszmarne warunki, chorzy miesiącami czekający przed budynkiem na przyjęcie, śpiący na kawałkach tektury pod gołym niebem. Do tego opowieści o dzieciach porywanych ze środka. Wyglądało to tak, jakby Stephen King pisał scenariusz… tyle że to była rzeczywistość.

CKM: Gdybyś miał wybrać jedną ekstremalną przygodę, której nigdy już byś nie powtórzył – co to by było?

Mr Tripper:  Wywiad z uzbrojonym, pijanym i naćpanym gangiem, w nocy, w opuszczonym domu, a ja sam. Wtedy wydawało mi się to świetną przygodą. Dopiero po powrocie do apartamentu dotarło do mnie, że mogło to być moje ostatnie nagranie.

CKM: Jakie miejsce na świecie wyglądało dokładnie tak, jak sobie wyobrażałeś, a które kompletnie rozjechało się z Twoimi oczekiwaniami?

Mr Tripper:  Wyobrażenie: Jamajka – rajska wyspa, Bob Marley, plaże, rum i wyluzowani rastamani. Rzeczywistość:  Wystarczyło wyjść poza turystyczną strefę, żeby poczuć napiętą atmosferę, zobaczyć podejrzliwe spojrzenia i spotkać ludzi o wyraźnie agresywnej naturze, dla których biały człowiek to wróg.

CKM: Co myślisz, kiedy słyszysz, że ktoś mówi: „Pojechałem na all inclusive i zwiedziłem kraj”?

Mr Tripper: Myślę: „Fajnie, ja tak robiłem 15 lat temu… i też się jarałem.” Tylko, że potem odkryłem, że prawdziwy kraj zaczyna się tam, gdzie kończy się strefa leżaków.

CKM: Jak pachnie najbardziej niebezpieczne miejsce, w którym byłeś? 

Mr Tripper: Zapach tacos w Sinaloa, Tijuanie i Ciudad Juarez – kuszący, ale podszyty czymś, co podpowiada mózgowi: „może lepiej jednak nie pytać, kto to przyrządzał i skąd ma mięso”.

CKM: Gdybyś miał wytatuować na ręce jedno słowo związane z podróżami – jakie by to było?

Mr Tripper:  Mr Tripper – bo to nie tylko ksywa, ale też stan umysłu.

CKM: Co dla Ciebie jest bardziej ekstremalne: tydzień w faveli czy miesiąc w biurze open space?

Mr Tripper: Ani jedno, ani drugie. Favela to dla mnie chleb powszedni, a w biurze siedzę, gdy trzeba ogarnąć papierologię. Ekstremalne byłoby raczej łączenie jednego z drugim – biuro open space… w środku favelii.

CKM: Czym najbardziej niespotykanym (jedzenie, używka, alkohol) poczęstowano Cię w trakcie podróży?

Mr Tripper:  Liśćmi koki w Boliwii. Na ukrytym targu kobieta wręczyła mi garść i powiedziała: „to na wysokość”. Nie wspomniała, że po tym można pół dnia prowadzić poważne rozmowy z lamą jak z najlepszym kumplem.

CKM: Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że adrenalina opadła i dopiero po fakcie zrozumiałeś, jak wielkie ryzyko podjąłeś?

Mr Tripper:  Tak – w Kingston na Jamajce, kiedy zostałem napadnięty z bronią w ręku. Dopiero po wyjeździe dotarło do mnie, że wystawił mnie mój przewodnik… i że mogłem stamtąd nie wrócić.

CKM: Gdybyś mógł zabrać w jedną wyprawę tylko jedną osobę z historii (żywą lub martwą) – kto by to był i gdzie byście pojechali?

Mr Tripper:  Bald and Bankrupt – brytyjski Youtuber, który wchodzi tam, gdzie większość turystów boi się nawet spojrzeć na mapę. Znany z odwiedzania zapomnianych miejsc, spania w najbardziej obskurnych hotelach i picia wódki z lokalnymi babuszkami na wsi.

CKM:  Jedno słowo opisujące Twoją najbliższą wyprawę?

Mr Tripper:  Game changer.

CKM: Czy Polska to bezpieczny kraj?

Mr Tripper:  Uważam, że to jedno z najbezpieczniejszych miejsc na świecie. Jedyny, kto może cię tu „napaść”, to „kierownik” spod sklepu monopolowego, który chce haracz za wskazanie wolnego miejsca parkingowego.

Autor CKM
Źródło -
Data dodania 28.08.2025
Aktualizacja 29.08.2025
Kopiuj link
NEWSLETTER
Zapisując się na nasz newsletter akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności
KOMENTARZE (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Administratorem Twoich danych osobowych jest CKM.PL, który przetwarza je w celu realizacji umowy – regulaminu zamieszczania komentarzy (podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania – szczegóły i sposób realizacji tych praw znajdziesz w polityce prywatności. Serwis chroniony jest przez reCAPTCHA – obowiązuje Polityka prywatności Google i Warunki korzystania z usługi.