Tragedia w samolocie do Paryża. Nie żyje niemowlę
Podczas lotu z Kenii do Francji doszło do tragicznych wydarzeń – niemowlę, które leciało na leczenie, zmarło na pokładzie samolotu. Mimo szybkiej reakcji personelu i pomocy medycznej z ziemi, nie udało się uratować jego życia.

Fot. pixabay.com
Dramat nad chmurami – walka o życie, która się nie powiodła
W niedzielę wieczorem rejs Air France o numerze AF 815 wyruszył z portu lotniczego w Nairobi w stronę Paryża. W pewnym momencie podróży jedno z niemowląt znajdujących się na pokładzie zaczęło mieć poważne problemy z oddychaniem. Załoga natychmiast przystąpiła do akcji ratunkowej. Wezwano do pomocy pasażerów z wykształceniem medycznym oraz skontaktowano się drogą satelitarną z lekarzami w **Paryżu**. Mimo tych działań, maluch nie odzyskał przytomności.
Poważna choroba i podróż w nadziei na ratunek
Jak poinformowała linia lotnicza w oficjalnym komunikacie, niemowlę cierpiało na **poważną wadę serca** i podróżowało do Francji w celu podjęcia dalszego leczenia. Opiekun dziecka został poinformowany o decyzji leczenia za granicą, jednak już podczas lotu doszło do pogorszenia jego stanu. Operacje ratunkowe na pokładzie oraz konsultacje medyczne nie przyniosły oczekiwanego rezultatu.
Po lądowaniu potwierdzono najgorsze
Samolot wylądował na lotnisku paryskim lotnisku w poniedziałek rano. Tam służby medyczne potwierdziły zgon dziecka. Air France podkreśliło, że działania ratunkowe prowadzone były zgodnie z obowiązującymi procedurami i odbywały się pod nadzorem medycznym. Przewoźnik zaapelował jednocześnie o uszanowanie prywatności rodziny i powstrzymanie się od spekulacji na temat szczegółów całego zdarzenia.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

