Nie żyje 28-letni kierowca BMW. Tragiczny wypadek w Raju
Do dramatycznego wypadku doszło w nocy z wtorku na środę na drodze wojewódzkiej nr 747 w miejscowości Raj (woj. mazowieckie). Samochód osobowy marki BMW, którym podróżowały cztery młode osoby, wypadł z trasy i dachował. Skutki zdarzenia okazały się tragiczne, ponieważ kierowca zginął na miejscu.

wypadek, fot. Facebook @Policja Lipsko
Tragedia na drodze. Jedna osoba nie żyje
Z informacji przekazanych przez służby wynika, że do zdarzenia doszło chwilę po północy. 28-letni mężczyzna prowadzący pojazd najprawdopodobniej nie zachował należytej ostrożności podczas przejazdu przez rondo. Auto straciło przyczepność, przebiło bariery ochronne i zjechało z wysokiego nasypu do przydrożnego rowu.
Siła uderzenia była na tyle duża, że kierowca poniósł śmierć na miejscu. W samochodzie znajdowało się jeszcze troje pasażerów. Dwie osoby, 22-letnia kobieta oraz 25-letni mężczyzna, zostały przetransportowane do szpitala z obrażeniami, które nie zagrażają ich życiu. Najciężej ranna została 19-latka. Ze względu na jej stan na miejsce wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, który przetransportował ją do specjalistycznej placówki.
Pilny apel służb po dramatycznym wypadku
Na miejscu pracowały liczne służby ratunkowe, w tym straż pożarna, policja oraz zespoły medyczne. Teren został zabezpieczony, a działania prowadzone były pod nadzorem prokuratora. Śledczy ustalają obecnie dokładne okoliczności i przyczyny wypadku.
Policja po raz kolejny apeluje do kierowców o ostrożność i dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze. Wstępne ustalenia wskazują, że to właśnie utrata panowania nad pojazdem mogła doprowadzić do tej tragedii.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

