Szwagier Magdaleny Majtyki zabrał głos. "Wydarzyły się karygodne rzeczy"
W programie TVN "Uwaga!" Bartosz Bartos skomentował burzę medialną po śmierci Magdaleny Majtyki. Jak zaznaczył szwagier, działy się tam "karygodne" rzeczy, a wobec niektórych rodzina podejmie kroki prawne.

Magdalena Majtyka. Fot. Instagram/@majtykamagda.
Zapowiedź stanowczych kroków prawnych
W najnowszym odcinku programu TVN "Uwaga!" pojawił się reportaż z bliskimi zmarłej Magdy Majtyki. W materiale przed kamerami wystąpił między innymi brat męża aktorki, Bartosz Bartos.
Piotrek ani razu nie wypowiedział się do mediów - skomentował zachowanie swojego brata, męża aktorki. – Zapoznałem się z kilkoma publikacjami – przyznał mężczyzna. Znajomi podsyłali mi różne rzeczy albo z pytaniem, albo oburzeniem, jak tak można i czy coś z tym zrobimy.
Brat wdowca kategorycznie podkreślił, że w odpowiednim momencie rodzina przy wsparciu prawników pociągnie do odpowiedzialności redakcje powielające fałszywe teorie na temat tej tragedii. Jak przekazał, póki co najważniejsza jest ochrona męża Magdaleny Majtyki oraz jej córki przed atakami mediów:
Na ten moment przyjdzie czas i nasi prawnicy się tym zajmą, bo wydarzyły się tam karygodne rzeczy, które dotyczą Magdy i jej męża Piotrka. W tej chwili priorytetem jest dla nas zapewnienie spokoju i bezpieczeństwa mojemu bratu oraz jego dziecku.
Zaskakująca skala reakcji społecznej
Jak dodał Bartos w materiale TVN, cała rodzina zmarłej była zaskoczona odzewem medialnym. W ocenie szwagra bezprecedensowe poruszenie stanowiło jednak najlepszy dowód na to, jak wielką sympatią darzono artystkę w różnych kręgach:
Ten cały szum w mediach, mediach społecznościowych, prasie i telewizji zaskoczył wszystkich. W pierwszych dniach skupiono się wyłącznie na intensywnej, choć niestety błyskawicznie zakończonej, akcji poszukiwawczej. Potem uświadomiliśmy sobie, że ona egzystowała w tak wielu środowiskach, tak była lubiana i tak wiele z siebie dawała, że wszyscy rzucili wszystkie ręce na pokład. W tamtym krytycznym momencie dosłownie każdy starał się pomóc w odnalezieniu Magdy.
Opieka nad osieroconą córką
Kilka dni wcześniej, w rozmowie z portalem Wirtualna Polska, szwagier zmarłej Magdaleny Majtyki poinformował również, że jej odejście wstrząsnęło całą rodziną. Jak oficjalnie potwierdzono, zaledwie 41-letnia gwiazda pozostawiła w żałobie męża i osierociła ich wspólną córkę, Kalinę. Jak przekazał bliski kobiety:
Jest to bardzo trudna sytuacja dla mojego brata i jego córki. Obecnie całą uwagę poświęcamy zapewnieniu im odpowiedniej opieki oraz przygotowaniom do ceremonii pogrzebowej.
Z informacji medialnych wynika, że rodzina Majtyki pozostaje w stałym kontakcie z policją. Organy ścigania odmawiają jednak oficjalnego potwierdzenia, czy prokuratorzy przeprowadzili już formalne przesłuchanie męża tragicznie zmarłej.
Tragiczny finał poszukiwań aktorki
W piątek 6 marca internet obiegła informacja o śmierci znanej polskiej aktorki. Tego dnia funkcjonariusze natrafili na zwłoki kobiety w kompleksie leśnym nieopodal Biskupic Oławskich na Dolnym Śląsku. Magdalena Majtyka zaginęła dwa dni wcześniej, jak przekazał zaniepokojony mąż 41-latki:
Zaginęła moja żona Magda Majtyka. Z naszych ustaleń wynikało, że w środę wieczorem opuściła południową część Wrocławia w rejonie ulicy Karkonoskiej. Prawdopodobnie poruszała się samochodem marki Opel Corsa DW6PS93 w granatowym kolorze.
Pojazd został ostatecznie zlokalizowany porzucony na poboczu drogi prowadzącej w głąb lasu.Auto było puste, a jego przód widocznie uszkodzony. Służby natychmiast przystąpiły do przeczesywania okolicznego obszaru, jednak finał tych dramatycznych działań okazał się najgorszy z możliwych.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Niedziele handlowe w 2026 roku. Wiemy, czy 15 marca sklepy będą otwarte
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Tata kolegi 11-latki z Jeleniej Góry zabrał głos po tragedii. Mówił o rodzinie zatrzymanej 12-latki
Wiadomo, kiedy zrobi się ciepło. Synoptycy są pewni, padła konkretna data

