Szukaj

LIFESTYLE Śmierć 11-latki w Jeleniej Górze. Wyszło na jaw, co działo się tuż przed tragedią, porażające szczegóły

Śmierć 11-latki w Jeleniej Górze. Wyszło na jaw, co działo się tuż przed tragedią, porażające szczegóły

Kopiuj link

Nie żyje 11-letnia dziewczynka, a podejrzaną o jej zabójstwo jest 12-latka, uczennica tej samej szkoły podstawowej. Tragedia ta wstrząsnęła całą Polską, a na jaw wychodzą nowe fakty. Teraz pojawiły się informacje dotyczące tego, co wydarzyło się tuż przed dramatem, w którym śmierć poniosła Danusia. Zatrważające szczegóły.

Znicze
fot. Krzysztof Jaracz z Pixabay

11-letnia nie żyje. Dramat, który obserwowały dzieci

Ta tragedia wstrząsnęła całą Polską. W poniedziałek 15 grudnia w Jeleniej Górze doszło do brutalnego zdarzenia, w którym śmierć poniosła 11-letnia dziewczynka. O jej zabójstwo podejrzewana jest 12-latka. Dziewczynki chodziły do tej samej szkoły podstawowej.

Wraz z upływem czasu na jaw wychodzą nowe informacje dotyczące tego wstrząsającego zdarzenia. Jak podaje "Super Express" niepokojąca sytuacja rozpoczęła się jeszcze na terenie szkoły, a widzieli ją inni uczniowie.

To się zaczęło już na szkolnym placu. Wtedy Hania Danusię poszarpała, groziła jej nożem. Potem poprowadziła ją w stronę tego lasku nad strumykiem - mówią uczennice tamtejszej szkoły.

11-latka nie żyje. Chłopiec ruszył Danusi na pomoc

Następnie, jak twierdzi "Super Express" powołujący się na wypowiedzi uczennic, Hania i Danusia miały się bić. Świadkiem tego zdarzenia miał być jeden z chłopców.

Widział to nasz kolega, jak się biły. Hania krzyczała do niego, żeby sobie poszedł, tylko w bardzo brzydkich słowach. Danusia wołała pomocy. Kolega mieszka blisko. Pobiegł do taty - mówiły.

Następnie mężczyzna ruszył w miejsce wskazane przez syna. Gdy tam dotarł, 12-latki już nie było. Starał się pomóc Danusi, wezwał pogotowie.

Tata poleciał na miejsce. Zobaczyli Danusię, Hani już tam nie było. Zadzwonił po pogotowie i próbował ratować Danusię, ale było już za późno - opowiadały.

Tragedia w Jeleniej Górze. Nie żyje 11-letnia dziewczynka

Do dramatu doszło w poniedziałek 15 grudnia. Wówczas zginęła 11-letnia dziewczynka, a podejrzewaną o jej zabójstwo jest 12-latka. Dziewczęta chodziły do tej samej szkoły, choć jak podaje Ewa Węglarowicz-Makowska, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze, nie znały się zbyt dobrze.

Na jej ciele widoczne były obrażenia zadane ostrym narzędziem. Prokurator wspólnie z funkcjonariuszami policji dokonali oględzin miejsca zdarzenia. Zabezpieczono zwłoki, ślady i dowody. Zatrzymano też osobę nieletnią, która może mieć związek z tym zdarzeniem. Zatrzymana to 12-letnia uczennica tej samej szkoły, do której uczęszczała pokrzywdzona. One nie były koleżankami, znały się z widzenia. Motywy działania zatrzymanej nie są znane. Sprawą 12-latki zajmie się we wtorek sąd rodzinny, który wcześniej wyraził zgodę na jej zatrzymanie - przekazała.

Źródło -
Data dodania 18.12.2025
Aktualizacja 19.01.2026
Kopiuj link
NEWSLETTER
Zapisując się na nasz newsletter akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności
KOMENTARZE (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Administratorem Twoich danych osobowych jest CKM.PL, który przetwarza je w celu realizacji umowy – regulaminu zamieszczania komentarzy (podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania – szczegóły i sposób realizacji tych praw znajdziesz w polityce prywatności. Serwis chroniony jest przez reCAPTCHA – obowiązuje Polityka prywatności Google i Warunki korzystania z usługi.