Pompa ciepła kosztowała majątek. Pokazała rachunki
Pompy ciepła od kilku lat uchodzą za jedno z najnowocześniejszych rozwiązań grzewczych dla domów jednorodzinnych. Wiele osób decyduje się na nie z myślą o niższych kosztach eksploatacji, komforcie użytkowania oraz względach ekologicznych. Ostatnia zima pokazała jednak, że w określonych warunkach takie ogrzewanie może generować rachunki, które dla niektórych właścicieli okazały się sporym zaskoczeniem.

Pompa ciepła, fot. alpha innotec z pexels
Zima wystawiła instalacje na próbę
Przełom grudnia i stycznia przyniósł długotrwałe fale mrozu, które znacząco obniżyły temperatury w całym kraju. W takich warunkach systemy grzewcze musiały pracować intensywniej, aby utrzymać komfort cieplny w budynkach. Dotyczyło to także pomp ciepła, które przy bardzo niskich temperaturach zewnętrznych zużywają często więcej energii elektrycznej niż w okresach łagodnej zimy.
Zwiększone zapotrzebowanie na prąd odczuli szczególnie ci, którzy opierają funkcjonowanie domu niemal wyłącznie na energii elektrycznej. Do ogrzewania dochodzą bowiem urządzenia AGD, oświetlenie, podgrzewanie wody czy dodatkowe sprzęty używane sezonowo.
Codzienne okoliczności też mają znaczenie
Jedna z historii, która zwróciła uwagę internautów, dotyczy właścicielki domu w zabudowie szeregowej na północno-wschodnich obrzeżach kraju. Czytelniczka "Faktu" korzysta z pompy ciepła jako głównego źródła ogrzewania, a jej gospodarstwo domowe w całości zasilane jest energią elektryczną.
W styczniu w domu przebywało więcej osób niż zwykle, co naturalnie przełożyło się na większe zużycie prądu. Dodatkowo w wyniku awarii doszło do zalania łazienki, co wymusiło długotrwałe używanie osuszaczy powietrza. Takie urządzenia, pracujące niemal bez przerwy, również znacząco wpływają na końcowy bilans energetyczny.
Rachunek, który przyciąga uwagę
Gdy przyszło rozliczenie za jeden z najzimniejszych miesięcy sezonu, na fakturze widniała kwota przekraczająca 1200 zł. Opłata dotyczyła taryfy jednostrefowej, w której cena energii pozostaje taka sama niezależnie od pory dnia. Choć suma zrobiła wrażenie, właścicielka domu przyznała, że spodziewała się jeszcze wyższego rachunku, biorąc pod uwagę ekstremalne warunki pogodowe i dodatkowe okoliczności.
Co więcej, porównując koszty z wcześniejszym miejscem zamieszkania, gdzie korzystała z tradycyjnego ogrzewania, uznała, że obecne wydatki nie odbiegają drastycznie od wcześniejszych opłat, zwłaszcza przy uwzględnieniu komfortu i stabilności cieplnej.
Wnioski po mroźnym sezonie
Historia ta pokazuje, że pompa ciepła - choć nowoczesna i efektywna - nie jest całkowicie odporna na wpływ skrajnych temperatur. Ostateczny koszt ogrzewania zależy nie tylko od samej technologii, ale również od warunków pogodowych, stylu życia domowników oraz nieprzewidzianych zdarzeń losowych.
Dla wielu użytkowników ostatnia zima stała się okazją do dokładniejszej analizy zużycia energii i rozważenia dodatkowych rozwiązań, takich jak zmiana taryfy, lepsza izolacja budynku czy wsparcie instalacji odnawialnymi źródłami energii.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Nowy wiek emerytalny w Polsce. Eksperci biją na alarm
Tragiczne odkrycie na Podhalu. Zatrzymany członek rodziny ofiary
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Tata kolegi 11-latki z Jeleniej Góry zabrał głos po tragedii. Mówił o rodzinie zatrzymanej 12-latki

