Pojechał tylko na myjnię, nie żyje. Tragedia w polskiej miejscowości
Do koszmarnego zdarzenia doszło w poniedziałek 5 stycznia w godzinach wieczornych w Tychach na myjni bezdotykowej. Z nieznanych przyczyn mężczyzna wpadł do kanału technicznego i w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala. Niestety 65-latek zmarł.

fot. Policja (zdjęcie ilustracyjne); Andrzej Rembowski z Pixabay
Wypadek na myjni w Tychach
Dramat rozegrał się w poniedziałek 5 stycznia tuż przed godziną 20. na myjni znajdującej się w Tychach przy ulicy Glinczańskiej. Jak podaje portal tychy.naszemiasto.pl mężczyzna z nieustalonych przyczyn wpadł do kanału technicznego znajdującego się na tamtejszym terenie. 65-latek został z niego wyciągnięty przez osoby postronne - pracowników okolicznych punktów handlowych.
Wypadek na myjni. Nie żyje mężczyzna, który wpadł do kanału technicznego
Osoby, które wydostały 65-latka z kanału technicznego, natychmiast przeszły do dalszej pomocy poszkodowanemu i rozpoczęli resuscytację krążeniowo-oddechową. Na miejsce zdarzenia wezwano także służby, które po przybyciu przejęły dalsze czynności.
U mężczyzny zostały stwierdzone zatrzymane krążenie, a także głęboka hipotermia. W stanie ciężkim przewieziono go do szpitala, gdzie nadal trwała walka o jego życie. Niestety 65-latek zmarł.
Następnie mężczyzna został przetransportowany do szpitala, gdzie niestety, przed północą, zmarł - przekazała w rozmowie z TVN24, asp. Paulina Kęsek z policji w Tychach.
Wypadek w Tychach. Służby badają sprawę
Jak podaje portal tychy24.net, zdarzenie to zostało wstępnie zakwalifikowane przez policjantów jako wypadek przy pracy. Zawiadomiono prokuraturę oraz inspekcję pracy, skierowano na miejsce technika kryminalistyki i grupę dochodzeniowo-śledczą.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Pilny komunikat PKO BP. Przestaną działać kluczowe usługi
Zaskakujący ruch KE po wecie Nawrockiego. Właśnie przekazano
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Tata kolegi 11-latki z Jeleniej Góry zabrał głos po tragedii. Mówił o rodzinie zatrzymanej 12-latki

