Ozzy Osbourne, „Książę Ciemności”, nie żyje. Miał 76 lat.
To smutna wiadomość, którą potwierdziły dziś oficjalne komunikaty. Ikona i pionier heavy metalu odszedł otoczony miłością najbliższych

Choroba artysty
Muzyk przez długi czas mierzył się z poważnymi problemami zdrowotnymi. Zdiagnozowano u niego chorobę Parkinsona, a dodatkowo jego stan pogorszyły powikłania po upadku, do którego doszło w 2019 roku. Te wydarzenia miały ogromny wpływ na jego życie prywatne oraz karierę artystyczną. Mimo tych przeciwności, w 2022 roku Osbourne niespodziewanie wystąpił na scenie w Birmingham podczas ceremonii zamknięcia Igrzysk Wspólnoty Narodów, czym poruszył swoich fanów.
Nie znamy póki co oficjalnej przyczyny śmierci artysty
Ostatni koncert – pożegnanie jakich mało
Zaledwie dwa tygodnie temu, Ozzy pojawił się na scenie po raz ostatni – podczas wielkiego, charytatywnego koncertu pożegnalnego Black Sabbath w Birmingham, w Villa Park
Wydarzenie nazwane „Back to the Beginning” zgromadziło ponad 40 000 fanów i przyciągnęło legendy rocka, takie jak Metallica, Guns N' Roses czy Steven Tyler – a sam Ozzy wystąpił z siedzenia, zasiadając na tronie, bo choroba Parkinsona odebrała mu już zdolność poruszania się
Było to wyjątkowe, wzruszające pożegnanie – Ozzy zamknął karierę, oddając hołd miastu, w którym dorastał, i fanom, którzy towarzyszyli mu przez dekady.
Kim był Ozzy Osbourne?
- Urodzony w grudniu 1948 r. w Birmingham jako John Michael Osbourne, wraz z zespołem Black Sabbath zrewolucjonizował ciężki rock i heavy metal – utwory takie jak „Paranoid”, „Iron Man”, „War Pigs” stały się kamieniami milowymi gatunku
- Po rozstaniu z Black Sabbath w 1979 r. rozpoczął wielką solową karierę – hity „Crazy Train” czy „Changes” przyniosły mu międzynarodową sławę.
- W latach 2002–2005 zyskał dodatkowy rozgłos dzięki show MTV „The Osbournes”, w którym występowała cała jego rodzina
- Zmagał się z poważnymi problemami zdrowotnymi – między innymi z chorobą Parkinsona, a także skutkami wypadków i upadków
Dziedzictwo, które trwa
Ozzy zostawia po sobie ogromny ślad – w historii muzyki, w sercach fanów, w piosenkach i w kulturze muzycznej. Był dwukrotnie wprowadzony do Rock & Roll Hall of Fame – raz jako członek Black Sabbath, drugi raz jako artysta solowy.
Jego odejście to koniec epoki – ale te dźwięki, ten głos i ten charakter pozostaną z nami na zawsze.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

ChatGPT popchnął go do zbrodni. Zamordował bliską osobę

Twórcy „Borderlands 4” nakręcili w trailer w Polsce. Staliśmy się częścią uniwersum

Para nagrywała filmy pornograficzne na ulicach Gorzowa Wielkopolskiego. Mieszkańcy są oburzeni

Katastrofa F-16 w Radomiu. Air Show odwołane

Polak idzie na piechotę przez Afrykę, przy okazji wzbudza sporo kontrowersji obyczajowych