Niebywałe, co ksiądz ujawnił o Nawrockich. Cała Polska mówi o tym, co dzieje się w Pałacu
Karol Nawrocki wraz z rodziną od kilku miesięcy mieszka w Belwederze. Teraz nowe światło na ich codzienność rzuca wypowiedź kapelana prezydenta, który zdradził szczegóły dotąd nieznane opinii publicznej.

Karol Nawrocki, fot. KAPiF
Kapelan prezydenta odsłania kulisy życia w Belwederze
Nowo mianowany kapelan Prezydenta RP, Jarosław Wąsowicz, udzielił wywiadu Danielowi Nawrockiemu, synowi głowy państwa. W rozmowie poruszono między innymi temat religijności rodziny prezydenckiej oraz ich codziennych praktyk duchowych.
Jak relacjonował duchowny, zarówno w Belwederze, jak i w Pałacu Prezydenckim regularnie odprawiane są msze, w których uczestniczą nie tylko prezydent i jego bliscy, ale również pracownicy kancelarii.
„Staramy się tworzyć wspólnotę także modlitwy. Może to niektórych dziwić, ale tutaj codziennie odprawia się Eucharystia. Przychodzą na nią pracownicy. (…) Przychodzą panowie ministrowie, jak pan prezydent jest, to też się pojawia na modlitwie, mama twoja, twoja siostra, twój brat, który został prezesem ministrantów w Belwederze. Życie duchowe kwitnie” – mówił ksiądz Wąsowicz do Daniela Nawrockiego.
Kapelan w mocnych słowach o wyborach prezydenckich
Ksiądz Jarosław Wąsowicz odniósł się także do politycznych konsekwencji ostatnich wyborów, wskazując na byłego rywala Nawrockiego, Rafała Trzaskowskiego. W jego ocenie stawka wyborów była wyjątkowo wysoka, a ich wynik miał kluczowe znaczenie dla przyszłości kraju.
„To była walka o wszystko. Jakbyśmy te wybory przegrali, to byśmy Polskę stracili. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Pan Bóg nas ocalił. Właśnie dlatego, że polscy patrioci, ci, którym zależy na ojczyźnie, potrafili się zjednoczyć. Oraz, że mieliśmy takiego, a nie innego kandydata”. - mówił ksiądz Wąsowicz.
Karol Nawrocki i rola kibiców w wyborczym zwycięstwie
W dalszej części rozmowy kapelan nawiązał również do środowisk kibicowskich, w tym sympatyków Lechii Gdańsk. Jego zdaniem to właśnie ich zaangażowanie i wsparcie na stadionach miało istotne znaczenie podczas kampanii prezydenckiej.
„Tata by miał ciężko, żeby wygrać wybory bez zaplecza zwykłych ludzi, którzy modlili się, którzy na stadionach wywieszali transparenty 'Byle nie Trzaskowski’. Warto to sobie dzisiaj przypominać. Że możemy się kłócić, bo można mieć różne poglądy, ale trzeba mieć taki świat wartości, który jest bezdyskusyjny. Od kibiców też można się nauczyć, że są takie wartości, które nas wszystkich jednoczą, mimo animozji i klubów, którym kibicujemy, partii, w które się angażujemy” – stwierdził kapelan w rozmowie z Danielem Nawrockim.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Duchowny od razu rozpozna, że nie chodzisz do kościoła. Te sygnały Cię zdradzą
Tragiczne wieści, nie żyje legendarny strongman. Miał tylko 40 lat
Dramat na dworcu, 16-latka walczy o życie. W akcji śmigłowiec LPR
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Wiadomo, kiedy zrobi się ciepło. Synoptycy są pewni, padła konkretna data

