Nie żyje Brad Arnold. Muzyk 3 Doors Down miał 47 lat
Brad Arnold, wokalista i współzałożyciel zespołu 3 Doors Down, zmarł w wieku 47 lat po długiej walce z zaawansowanym rakiem nerki, który dał przerzuty do płuca. Muzyk odszedł spokojnie we śnie 7 lutego 2026 r., otoczony żoną Jennifer i najbliższą rodziną, co potwierdzili jego przedstawiciel i koledzy z zespołu.

Fot. X/3 Doors Down
Walka z nowotworem i odwołana trasa zespołu
Arnold w 2025 r. ujawnił publicznie, że choruje na jasnokomórkowego raka nerki w stadium IV, wykrytego po kilku tygodniach złego samopoczucia i hospitalizacji.
Diagnoza wymusiła odwołanie zaplanowanej trasy 3 Doors Down, a sam wokalista w mediach społecznościowych przyznawał, że rokowania są trudne, ale zamierza walczyć do końca.
„Z ciężkim sercem informujemy…” – pożegnanie Brada Arnolda przez 3 Doors Down
W oświadczeniu opublikowanym w sieci muzycy 3 Doors Down napisali, że Arnold jako założyciel, wokalista i autor tekstów „pomógł na nowo zdefiniować mainstreamowy rock”, łącząc postgrunge’ową przystępność z bardzo osobistymi tekstami.
Podkreślili jego życzliwość i pokorę poza sceną oraz fakt, że dla bliskich zostanie zapamiętany nie tylko jako głos hitów, ale przede wszystkim jako oddany mąż, człowiek wiary i rodziny.
Dziedzictwo 3 Doors Down – od „Kryptonite” po hymny całego pokolenia
Arnold współtworzył zespół w rodzinnym Escatawpa w stanie Mississippi i był jedynym pozostającym w składzie założycielem grupy, która sprzedała miliony płyt na całym świecie. To on napisał tekst „Kryptonite” jako nastolatek, a za swoją twórczość zdobył z 3 Doors Down trzy nominacje do Grammy, m.in. za „Kryptonite” i „When I’m Gone”, tworząc soundtrack dojrzewania całego pokolenia fanów rocka przełomu wieków.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

