Neonazista zmienił płeć w trakcie sprawy sądowej i ma trafić do żeńskiego więzienia
Niemiecki neonazista, który dostał wyrok za nękanie osób ze środowisk LGBT postanowił zmienić płeć w trakcie procesu. Efekt? Prokuratura kieruje skazaną do zakładu karnego dla kobiet w Chemnitz. Brzmi jak żart, ale to realna historia Marli-Svenji Liebich, która wcześniej była skrajnie prawicowym Svenem.

fot. DPA Sebastian Willnow/ iStock
O co tu w ogóle chodzi?
Jak podaje Bild po prawomocnym wyroku za m.in. podżeganie do nienawiści, znana z radykalnych wystąpień postać została wezwana do odbycia kary w żeńskiej jednostce penitencjarnej w Chemnitz. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że na początku procesu oskarżony nie stał się oskarżoną. Ministerstwo Sprawiedliwości Saksonii wyjaśnia, że na samym początku liczy się płeć wskazana w dokumentach osadzonej, a o ewentualnych dalszych decyzjach (warunki osadzenia, bezpieczeństwo współosadzonych) zadecyduje już dyrekcja więzienia.
Oczywiście – według niemieckiego prawa wszystko odbyło się zgodnie z jego literą, ponieważ Sven Liebich skorzystał z ustawy o samostanowieniu. Daje ona możliwość zmiany swojej pierwotnej płci za sprawą prostego oświadczenia – bez terapii hormonalnej czy operacyjnej korekty płci.
Przy czym wygląda to naprawdę groteskowo, gdyż dokonała tego osoba, która przez wiele lat walczyła z wszelkimi udogodnieniami dla osób transpłciowych.
Kim jest Marla-Svenja Liebich i za co dostała wyrok?
Jest to osoba znana z prawicowych demonstracji i wyroków za mowę nienawiści usłyszała karę 1 roku i 6 miesięcy więzienia bez zawieszenia. Sprawa była szeroko opisywana w niemieckich mediach, a wątek żeńskiego więzienia pojawiał się już wcześniej – ale początkowo to brano w formie żartu lub ciekawostki. Dziś wygląda na to, że faktycznie skorzystał on ustawy o samoidentyfikacji, która weszła w życie 1 listopada 2024 roku.
Jednak jej celem była ochrona praw osób transpłciowych i niebinarnych. A jak wielu komentatorów podkreśla, prawo to trafiło w możliwie najbardziej niepowołane ręce i zrobiła się z tego niezła groteska.
Oczywiście, nie jest powiedziane, że naprawdę Marla -Svenja Liebich zostanie zakwalifikowana do obywania kary w żeńskiej celi. Tutaj ma zadziałać indywidualna ocena dyrekcji więzienia. Ale z całą pewnością można przyznać, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że jest to próba „zagrania na nosie” niemieckiemu wymiarowi sprawiedliwości i performance, którego finał może być dopiero przed nami.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Prezent dla ojca, który nie trafił do szuflady!
Sportowa elegancja wraca do gry. Kolekcja Recman DTW TENNIS CLUB w nowej odsłonie!
Popularna herbatka wycofana ze sprzedaży. GIS ostrzega przed Salmonellą
Tragedia w drodze do szkoły. Nie żyje 12-letnia dziewczynka
Paweł Pawlikowski nagrodzony w Cannes. Polski reżyser triumfuje za „Ojczyznę”

