Liga Narodów 2026/27: cztery mecze Polski w dziesięć dni
Reprezentację Polski czeka wyjątkowo intensywny początek Ligi Narodów 2026/27. Biało-Czerwoni w ciągu zaledwie dziesięciu dni rozegrają cztery spotkania - dwukrotnie zmierzą się z Bośnią i Hercegowiną, a po jednym razie ze Szwecją i Rumunią. Pierwszy gwizdek zabrzmi już 25 września na PGE Narodowym.

Jesień 2026/27 będzie dla reprezentacji Polski pierwszą w historii Ligi Narodów rozgrywaną w Dywizji B. Biało-Czerwoni trafili do grupy B4 razem z Bośnią i Hercegowiną, Rumunią oraz Szwecją. Zasady sprawiają, że każde spotkanie będzie miało duże znaczenie - zwycięzca grupy wywalczy bezpośredni awans do Dywizji A, natomiast zespół z drugiego miejsca otrzyma jeszcze szansę w barażach.
Tym razem początek rozgrywek będzie wyglądał inaczej niż podczas typowych okien reprezentacyjnych. Cztery pierwsze kolejki zaplanowano pomiędzy 24 września a 6 października. Polska swoje mecze rozegra od 25 września do 5 października. Dwie ostatnie kolejki odbędą się dopiero w listopadzie.
Polska - Bośnia i Hercegowina na początek
Pierwszym rywalem Biało-Czerwonych będzie Bośnia i Hercegowina. Spotkanie odbędzie się 25 września o godz. 20:45 na PGE Narodowym w Warszawie.
Dobry start może mieć szczególne znaczenie przy tak skondensowanym terminarzu. Zaledwie trzy dni później Polaków czeka bowiem pierwszy wyjazd, a co ciekawe, z Bośnią spotkają się ponownie już na zakończenie dziesięciodniowego maratonu.
Trzy dni później Szwecja - Polska
Na regenerację i przygotowanie do drugiej kolejki praktycznie nie będzie czasu. 28 września o 20:45 Polska zagra na wyjeździe ze Szwecją.
To jeden z najciekawiej zapowiadających się meczów w grupie B4. Przy analizowaniu spotkania znaczenie może mieć nie tylko potencjał obu reprezentacji, ale również sytuacja po pierwszej kolejce, dostępność zawodników i decyzje dotyczące rotacji. Aktualne kursy i rynki na spotkania rozgrywek można znaleźć w sekcji Liga Narodów - zakłady bukmacherskie.
Powrót do Warszawy na mecz z Rumunią
Po dwóch pierwszych kolejkach Polacy wrócą do kraju. 2 października o godz. 20:45 na PGE Narodowym zmierzą się z Rumunią. Będzie to drugi i zarazem ostatni domowy mecz reprezentacji podczas wrześniowo-październikowego okna.
Pomiędzy spotkaniem ze Szwecją a starciem z Rumunią będą cztery dni przerwy. To nieco więcej czasu niż pomiędzy pozostałymi meczami, ale wciąż bardzo niewiele, biorąc pod uwagę podróże oraz konieczność regeneracji zawodników.
Po trzech kolejkach tabela grupy powinna już dawać pierwszą odpowiedź na pytanie, które reprezentacje będą liczyć się w walce o awans. Nie będzie jednak czasu na dłuższe podsumowania - trzy dni później Polacy ponownie wyjdą na boisko.
Bośnia i Hercegowina - Polska zakończy dziesięciodniowy maraton
Czwarty mecz Biało-Czerwonych odbędzie się 5 października o godz. 20:45. Reprezentacja Polski ponownie zmierzy się z Bośnią i Hercegowiną, tym razem na wyjeździe.
Będzie to nietypowa sytuacja: oba bezpośrednie spotkania tych reprezentacji zostaną rozegrane w odstępie zaledwie dziesięciu dni. Sztaby obu drużyn dostaną więc możliwość niemal natychmiastowego wyciągnięcia wniosków z pierwszego starcia.
Dla Polski będzie to jednocześnie zamknięcie pierwszej części fazy grupowej. Po czterech spotkaniach nastąpi ponad miesięczna przerwa. Do rywalizacji Biało-Czerwoni wrócą 14 listopada wyjazdowym meczem z Rumunią, a 17 listopada podejmą Szwecję w ostatniej kolejce.
Cztery mecze mogą ustawić sytuację Polski w grupie
Cztery spotkania rozegrane na przełomie września i października mogą w dużej mierze zdecydować o sytuacji Polski w grupie. Po zakończeniu październikowego okna do rozegrania pozostaną jedynie listopadowe mecze z Rumunią i Szwecją.
Tak napięty terminarz będzie wymagał od sztabu odpowiedniego zarządzania składem. Cztery spotkania oznaczają nie tylko walkę o dwanaście punktów, ale również konieczność uwzględnienia zmęczenia, ewentualnych urazów czy kartek. Szerokość kadry może więc mieć większe znaczenie niż podczas standardowego, dwumeczowego zgrupowania.
Dla kibiców zapowiada się natomiast wyjątkowo intensywny przełom września i października - cztery mecze w dziesięć dni pokażą, z jakiej pozycji Polska przystąpi do listopadowej walki o powrót do Dywizji A.
forBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. to legalnie działający w Polsce bukmacher, posiadający zezwolenie na organizację zakładów wzajemnych. Zezwolenie zostało wydane 4 maja 2016 r. pod numerem PS4.6831.10.2016, a decyzją z dnia 15.11.2021 licencja została przedłużona na kolejne 6 lat. Udział w grach hazardowych jest zabroniony dla osób poniżej 18 roku życia. Pamiętaj, aby grać odpowiedzialnie – hazard niesie ze sobą ryzyko uzależnienia. Udział w nielegalnych grach hazardowych wiąże się z konsekwencjami prawnymi.
Zakłady wzajemne są grą hazardową regulowaną przepisami ustawy o grach hazardowych i mogą być oferowane wyłącznie przez podmioty posiadające ważne zezwolenie Ministerstwa Finansów Rzeczypospolitej Polskiej (pełna lista na hazard.mf.gov.pl). Udział w grach hazardowych jest możliwy tylko dla osób, które ukończyły 18 lat. Hazard wiąże się z ryzykiem uzależnienia oraz strat finansowych - graj odpowiedzialnie.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Wielkie emocje i chłodny umysł. Jak technologia tworzona przy wsparciu LV BET dba, by sportowa rywalizacja była zawsze bezpieczną rozrywką
Co zrobić, gdy bankomat pobrał pieniądze z konta, ale ich nie wypłacił?
Co Twój ubiór mówi o Tobie na pierwszej randce? Detale, na które kobiety naprawdę zwracają uwagę
Zakupy bez przepłacania - co warto sprawdzić w gazetkach Aldi i Kauflandu?
Last minute - jak wybrać ofertę?

