Karol Nawrocki wszedł w tłum i się zaczęło. Ekspert nie gryzł się w język
Karol Nawrocki wziął udział we wczorajszym Orszaku Trzech Króli. Prezydent zachował się nietypowo. W pewnym momencie wszedł w tłum. Ekspert ocenił jego zachowanie.

Fot. KAPIF
Karol Nawrocki wziął udział w Orszaku Trzech Króli
6 stycznia ulicami Warszawy przeszedł Orszak Trzech Króli. Udział w wydarzeniu wziął Karol Nawrocki w towarzystwie żony. Prezydent brylował w tłumie, witając się i rozmawiając z uczestnikami orszaku.
Media społecznościowe obiegły liczne nagrania i zdjęcia. Na jednym z wideo widać prezydenta niosącego na rękach małego chłopca. Jak jego zachowanie oceniają eksperci od wizerunku?
Ekspert ocenił zachowanie Karola Nawrockiego
Maurycy Seweryn, trener wystąpień publicznych i mowy ciała, w rozmowie z Plejadą zdradził, co myśli na temat nietypowego zachowania Karola Nawrockiego.
Elementem wspólnym, który zakłócał ten wizerunek pogodnej pary prezydenckiej, byli bardzo aktywni, wręcz widoczni niemal wszędzie pracownicy chroniący prezydenta z SOP. Problem polega na tym, że uśmiechająca się bardzo wyraźnie para prezydencka nie komponowała się z marsowymi minami ochroniarzy. Ludzie patrzą nie tylko na prezydenta, ale także na jego otoczenie - ocenił.
Karol Nawrocki w ogniu krytyki
Ekspert odniósł się również do kreacji, które wybrali na tę okazję Nawroccy. Jego zdaniem wyróżniali się poziomem elegancji z otaczającego ich tłumu.
Nie zabrakło jednak słów krytyki. Maurycy Seweryn zwrócił uwagę na plastyczną i nieco przerysowaną mimikę prezydenta.
Korzystając z amerykańskich wzorów, uśmiecha się górną i dolną szczęką. Ten uśmiech jest określany jako uśmiech człowieka, który jest szczęśliwy, ale niewiarygodny - czytamy.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Pojechał tylko na myjnię, nie żyje. Tragedia w polskiej miejscowości
Nie żyje młody polski dziennikarz. Walczył z rzadką chorobą
Koszmar na kolei, nie żyje 40-latek. Wszyscy pasażerowie pociągu trafili do szpitala
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Wiadomo, kiedy zrobi się ciepło. Synoptycy są pewni, padła konkretna data

