Eleganckie buty na lato – czyli jak nie zginąć w upale?

Zimą – wiadomo. Skórzane derby, klasyczne oxfordy, brogsy – wszystko gra, wszystko wygląda. Ale kiedy przychodzi lipiec i asfalt zaczyna falować jak morze, to nawet najpiękniejsze skórzane buty stają się małym, eleganckim piekłem. I tu zaczyna się misja: znaleźć buty, które nie tylko nie ugotują stóp, ale też nie zrobią z ciebie turysty z nadmorskiego deptaka.
Na szczęście są dwa modele, które od lat dają radę: mokasyny i boat shoes. Oba stylowe. Oba przewiewne. Oba z charakterem. Ale każdy z innej bajki.
Mokasyny – letnia wersja garnituru
Jeśli buty mogą być jak samochody, to mokasyny są jak klasyczny kabriolet. Stylowe, z klasą, ale z wiatrem we włosach. To buty, które powiedzą za ciebie: tak, jestem elegancki, ale nie muszę się z tym obnosić. No i nie mają sznurówek – co w świecie męskiej mody znaczy: mam wszystko pod kontrolą, ale bez napinki.
Mokasyny świetnie dogadują się z lnianymi spodniami, białą koszulą i skórzaną opalenizną. Ale nie tylko – założysz je do chino, do szortów, nawet do ciemnych jeansów, jeśli wiesz, co robisz.
Zamszowe, skórzane, z frędzlami, bez – wybór ogromny. Włoska nonszalancja? Tassel loafers. Minimalistyczny szyk? Penny loafers. Chcesz prowadzić auto w stylu lat 60.? Driving mocs.
I tak, można je nosić bez skarpet, ale nie bez stopki. Bo żaden styl nie przetrwa, gdy pachnie... zbyt intensywnie.

Boat shoes – mniej formalnie, ale z charakterem
Z drugiej strony mamy boat shoes, czyli tak zwane „żeglarskie”, choć większość z nas widziała pokład tylko w reklamie płynu do naczyń. Nie szkodzi. Te buty mają duszę wakacji – i to nie byle jakich: stylowych, pachnących morską bryzą, z aperolem w dłoni.
Boat shoes są mniej formalne niż mokasyny, ale nie są też obuwiem „do wszystkiego”. Założone do szortów i koszuli z lnu wyglądają świetnie. Do garnituru – już niekoniecznie, chyba że to ślub na plaży, a ty jesteś panem młodym z Pinteresta.
Są zrobione z miękkiej skóry, mają antypoślizgową podeszwę (niby po to, żeby nie wpaść do wody, ale w mieście też się przydaje) i sznurówki, które wyglądają jak sznurki od żagli. To styl w wersji „czuję się swobodnie, ale wiem, co robię”.

No dobrze, ale które wybrać?
To zależy.
Chcesz wyglądać bardziej elegancko, nawet w upale? Mokasyny.
Szukasz butów idealnych na weekend, wypad za miasto, spotkanie z przyjaciółmi? Boat shoes.
Chcesz jednych i drugich? Nie pytaj. Oczywiście, że tak.
Bo letnia garderoba to nie miejsce na kompromisy. To przestrzeń, gdzie wygoda i styl mogą się spotkać przy jednym stole. Wystarczy tylko wybrać odpowiednie obuwie.

Trzy złote zasady letniej elegancji w butach
Jakość materiału to podstawa – unikaj plastiku, gumy i imitacji. Skóra naturalna i zamsz to twoi letni sprzymierzeńcy.
Nie bój się jasnych kolorów – karmelowy, oliwkowy, piaskowy. Lato to nie czas na czerń jak z pogrzebu.
Dbaj o buty – wietrz, czyść, używaj prawideł. Mokasyny i boat shoes odpłacą ci pięknym wyglądem, jeśli im trochę pomożesz.
Letnia elegancja zaczyna się od stóp. Bo choć możesz zdjąć marynarkę, podwinąć rękawy i rozpiąć guzik w koszuli, to buty zawsze zdradzą, czy wiesz, co robisz.
Więc kiedy znów temperatura sięgnie 30 stopni, a ty staniesz przed lustrem, przypomnij sobie jedno: mokasyny, jeśli chcesz wyglądać jak Włoch w Rzymie. Boat shoes, jeśli marzy ci się Saint-Tropez.
W obu przypadkach – będziesz wyglądać jak ktoś, kto ma klasę. Nawet w upale.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Popularna herbatka wycofana ze sprzedaży. GIS ostrzega przed Salmonellą
Prezent dla ojca, który nie trafił do szuflady!
Sportowa elegancja wraca do gry. Kolekcja Recman DTW TENNIS CLUB w nowej odsłonie!
Paweł Pawlikowski nagrodzony w Cannes. Polski reżyser triumfuje za „Ojczyznę”
Tragedia w drodze do szkoły. Nie żyje 12-letnia dziewczynka

