Szukaj

LIFESTYLE Duchowny od razu rozpozna, że nie chodzisz do kościoła. Te sygnały Cię zdradzą

Duchowny od razu rozpozna, że nie chodzisz do kościoła. Te sygnały Cię zdradzą

Julia Debek
06.01.2026
Kopiuj link

Niektóre zachowania podczas wizyty duszpasterskiej niemal natychmiast zdradzają, kto rzadko uczestniczy w życiu Kościoła. Franciszkanie z Sanoka zwracali uwagę, że duchowni potrafią rozpoznać to po prostych sygnałach: reakcji na kolędę, sposobie rozmowy i przygotowaniu domu.

ksiądz

Fot. Pexels

Kolęda jako "papier lakmusowy" religijności

Wizyty duszpasterskie trwają i jak co roku - są okazją do bezpośredniego kontaktu parafian z kapłanem. Franciszkanie z Sanoka kilka lat temu opisali na swojej stronie internetowej doświadczenia z kolędy, wskazując powtarzające się zachowania, które ułatwiają ocenę zaangażowania wiernych w życie Kościoła.

Jak podkreślali, standardowa wizyta w jednym domu trwa zwykle od 10 do 15 minut. Jeśli ktoś chce dłuższej rozmowy lub spotkania w innym terminie, duchowni proponują umówienie się indywidualnie.

Jakie zachowania od razu zwracają uwagę księży?

Jednym z najczęstszych sygnałów, które według zakonników - świadczą o braku regularnego kontaktu z parafią, jest niewpuszczanie księdza do mieszkania, tłumaczone nieprzygotowaniem albo niewiedzą o kolędzie. Duchowni zwracają uwagę, że osoby regularnie chodzące do kościoła zazwyczaj wiedzą, kiedy planowane są wizyty duszpasterskie.

Zdarza się również unikanie spotkania. Franciszkanie pisali, że osoby "jakoś na bakier z Kościołem" potrafią celowo wychodzić z domu, by nie spotkać księdza. Równie wymowne bywa zdziwienie na widok duchownego, który pracuje w parafii od kilku lat, a mimo to jest zupełnie nierozpoznawalny.

Trudniejsze momenty podczas wizyt duszpasterskich

Zakonnicy zwracali uwagę, że kolęda nie zawsze przebiega spokojnie. Opisywali sytuacje agresywnych reakcji wobec księży i ministrantów. 

"Oni są zwiastunami, oni pierwsi widzą reakcje ludzi, czasami agresję" – pisali.

Problemem bywają też zwierzęta domowe, zwłaszcza psy reagujące nerwowo na obcych. Franciszkanie sugerowali, by na czas wizyty,  zwykle kilkunastominutowej - zaprowadzić zwierzę do innego pokoju lub poprosić sąsiadów o pomoc.

Autor Julia Debek
Źródło -
Data dodania 06.01.2026
Aktualizacja 07.01.2026
Kopiuj link
NEWSLETTER
Zapisując się na nasz newsletter akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności
KOMENTARZE (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Administratorem Twoich danych osobowych jest CKM.PL, który przetwarza je w celu realizacji umowy – regulaminu zamieszczania komentarzy (podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania – szczegóły i sposób realizacji tych praw znajdziesz w polityce prywatności. Serwis chroniony jest przez reCAPTCHA – obowiązuje Polityka prywatności Google i Warunki korzystania z usługi.