Szukaj

LIFESTYLE Czy wypada być zazdrosnym w 2025 roku?

Czy wypada być zazdrosnym w 2025 roku?

Karol Badyński
08.05.2025
Kopiuj link
W czasach otwartych relacji, followersów i niekończącego się scrollowania na Instagramie, zazdrość zaczyna wyglądać jak coś, co wypadało z mody razem ze skinny jeansami. Tyle że emocje nie znają trendów. I serio – czy naprawdę facet ma dzisiaj wszystko akceptować z pokerową twarzą i wiecznym, sztucznym luzem?
istock-1405522739-2af92635e389474cbc6fdbe1188398bd_fc93bc

Zazdrość ma dziś zły PR

Nie oszukujmy się – zazdrość w 2025 roku ma kiepską prasę. Kojarzy się z kontrolą, toksycznością, „brakiem pracy nad sobą”. W środowiskach, gdzie każdy ma „emocjonalne granice”, a „wolność” wpisana jest w bio na Tinderze, uczucie zazdrości brzmi jak jakieś średniowieczne narzędzie opresji.

A mimo to, kiedy facet widzi, że jego dziewczyna lajkuje zdjęcie swojego eksa z siłowni – tego, który wrzuca selfie z podpisem „działamy !!!” – to coś w nim lekko pęka. Nie musi od razu robić dramy. Ale to coś jest. Coś się napina. Coś mówi: „Halo, czy ja jestem ślepy, czy właśnie weszliśmy na pole minowe?”

„Ona tylko go followuje, spoko…”

Dziś zazdrość trzeba kulturalnie usprawiedliwiać. „Nie panikuj”, „To tylko stary znajomy”, „Przecież nic się nie dzieje”, „Tylko polubiłam zdjęcie”. I wiesz co? To wszystko może być prawda. Ale nasze głowy nie działają jak najnowszy soft od Google. Mamy w sobie oprogramowanie, które ewoluowało przez tysiące lat. I nie, nie wystarczy aktualizacja systemu. Emocje nie znają trybu incognito.

Dawniej, jeśli ktoś znikał z jaskini z kimś innym – nie zostawiało się po sobie wyjaśniającej notki. Tylko się działało. A dziś? Wygląda to zupełnie inaczej. 

Wolność vs. bycie kimś wyjątkowym, a zazdość

Związki w naszych czasach to balansowanie między „jestem wolny” a „chcę, żebyś wiedział, że jesteś dla mnie wyjątkowy”. No i czasami te dwa bieguny się gryzą. Bo serio – jak się czuć jedynym, kiedy twoja partnerka właśnie zostawiła trzy nieprzyzwoite emotki  pod zdjęciem kogoś w badejkach?

Zazdrość nie zawsze znaczy, że komuś nie ufasz. Czasem to po prostu znak, że ci zależy. Że nie jesteś robotem. Że boisz się stracić coś ważnego. Owszem, może działać destrukcyjnie, jeśli ją dusimy, wypieramy albo wybuchamy bez sensu. Ale może też być sygnałem, że coś się w relacji przesunęło. Może drobna rzecz, a może już dawno nie gadaliśmy na serio.

Tymczasem narracja dzisiejszych czasów mówi: „Nie rób scen. Medytuj. Kochaj świadomie. Otwórz się na doświadczenie.” Jasne. Ale niech ktoś spróbuje to powiedzieć facetowi, który właśnie zobaczył Insta-story swojej dziewczyny z „przyjacielem z dawnych lat”. Gościem, który wygląda jak model z kampanii bielizny Calvina Kleina. I niby wszystko gra – ale w środku aż się gotuje.

Zazdrość to nie wstyd – to wskazówka

Nie chodzi o to, żeby zazdrość świętować. Ale nie musimy jej też spychać pod dywan. To nie porażka ani wstydliwa emocja, tylko informacja. Coś jak GPS – jeśli wariuje, to znaczy, że coś się dzieje. Może związek się rozjechał. Może nie mówimy sobie o wszystkim. A może po prostu jedna rozmowa by wystarczyła, żeby nie czuć się „tym drugim na liście”.

Zazdrość w 2025 roku? Jasne, że wypada. O ile nie robisz z niej broni, tylko pytanie. Nie nakręcasz się jak świder, tylko analizujesz – żeby zobaczyć lepiej siebie i drugą osobę. I żeby przypomnieć sobie, że nawet w świecie otwartych związków, lajków i cyfrowych flirtów, każdy z nas chce po prostu wiedzieć, że jest kimś ważnym. A nie tylko jedną z opcji.


Autor Karol Badyński
Źródło -
Data dodania 08.05.2025
Aktualizacja -
Kopiuj link
NEWSLETTER
Zapisując się na nasz newsletter akceptujesz Regulamin i Politykę prywatności
KOMENTARZE (0)

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin zamieszczania komentarzy w serwisie. Administratorem Twoich danych osobowych jest CKM.PL, który przetwarza je w celu realizacji umowy – regulaminu zamieszczania komentarzy (podstawa prawna: art. 6 ust. 1 lit. b RODO). Masz prawo dostępu do swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania – szczegóły i sposób realizacji tych praw znajdziesz w polityce prywatności. Serwis chroniony jest przez reCAPTCHA – obowiązuje Polityka prywatności Google i Warunki korzystania z usługi.