Awionetka runęła na ziemię. Nie żyje 6 osób, w tym uwielbiany muzyk
Yeison Jimenez zmarł w wieku 34 lat. Do śmierci kolumbijskiego piosenkarza doszło z powodu wypadku awionetki, którą leciał w drodze na koncert. Zespół muzyka wydał oficjalne oświadczenie.

Yeison Jimenez. Fot. Instagram/@yeison_jimenez.
Nie żyje Yeison Jimenez
W niedzielę (11 stycznia) na oficjalnym profilu Yeisona Jimeneza w serwisie Instagram pojawił się wpis o śmierci kolumbijskiego piosenkarza. Miał zaledwie 34 lata.
Jak przekazali współpracownicy muzyka:
Z sercem na dłoni i bólem nie do opisania, organizacja oraz zespół Yeisona Jiméneza z głębokim żalem informują o jego śmierci.
Jak zmarł Yeison Jimenez?
W oficjalnym komunikacie na Instagramie zespół Jimeneza poinformował o przyczynie śmierci wokalisty:
Yeison podróżował wraz z członkami swojego zespołu, którzy również zginęli: Jeffersonem Osorio, Juanem Manuelem Rodríguezem, Óscarem Marínem i Weismanem Morą, a także kapitanem Fernando Torresem.
Do tragicznego wypadku doszło 10 stycznia. Awionetka, którą podróżował muzyk, nagle uderzyła w ziemię i stanęła w ogniu. Została niemal doszczętnie spalona. Wszyscy pasażerowie - Jimenez, trzej inni członkowie załogi oraz dwóch pilotów - nie przeżyli wypadku. Szczegóły katastrofy przekazały władze departamentu Boyaca w Kolumbi, gdzie doszło do zdarzenia.
Kto to Yeison Jimenez?
Yeison Jimenez był kolumbijskim piosenkarzem. Regularnie występował w całym kraju i skomponował ponad 70 utworów. Wcielał się również rolę jurora w telewizyjnych programach muzycznych.
W pożegnalnym wpisie sztab Jimeneza wspomniał muzyka:
Dziś żegnamy nie tylko artystę; żegnamy syna, brata, przyjaciela, istotę ludzką pełną marzeń i odwagi, która swoją historię zamieniła w nadzieję dla tysięcy ludzi. Yeison był uosobieniem wytrwałości, dyscypliny i miłości do swoich bliskich. Jego głos i przykład zrodziły się z wysiłku, na zawsze naznaczając życie tych, którzy go śledzili i kochali.
Najbliżsi piosenkarza zaznaczyli, że pomimo śmierci wokalisty, jego sztuka pozostanie wiecznie żywa:
Yeison odchodzi fizycznie, ale jego dziedzictwo pozostaje: w jego piosenkach, słowach, walkach, w tym, że nigdy się nie poddawał, oraz w niezatarte śladzie, jaki zostawia w kolumbijskiej muzyce regionalnej i w sercach swoich ludzi. Jego światło będzie żyło za każdym razem, gdy ktoś zaśpiewa jedną z jego piosenek i przypomni sobie, że zawsze można iść naprzód.
Fani żegnają lubianego muzyka
W oficjalnym oświadczeniu zespół Jimeneza podziękował fanom piosenkarza za wsparcie w rozwoju kariery i chwili odejścia muzyka:
Do wszystkich fanów, kolegów, mediów i osób, które towarzyszyły Yeisonowi podczas jego kariery i w tych godzinach bólu: dziękujemy za każdą wiadomość, każdą modlitwę i za miłość, którą przesyłacie. Prosimy o wyrozumiałość i szacunek dla żałoby rodzin oraz o prywatność, której dziś potrzebujemy, aby pożegnać go z godnością i czułością, na jaką zasługuje.
Pod wpisem na Instagramie pojawiło się prawie 30 tys. komentarzy. Fani byli zszokowani wiadomością o śmierci idola, zwłaszcza, że jeszcze w dniu śmierci miał on zagrać jeden z koncertów.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

