50-latek wracał do domu, nagle potrąciło go auto. Niesłychane, kto siedział za kierownicą
Nocą na jednej z podkarpackich dróg doszło do dramatycznego i nietypowego wypadku. Samochód potrącił pieszego wracającego do domu, a za kierownicą siedziała osoba, której najmniej się spodziewał - jego własna żona.

Fot. Materiał własny
Nocny dramat na podkarpackiej wsi
Do niecodziennego i dramatycznego zdarzenia doszło na Podkarpaciu. W nocy z 3 na 4 stycznia w miejscowości Futory 44-letnia kobieta, kierując audi, potrąciła pieszego. Jak się szybko okazało, poszkodowanym był jej 50-letni mąż, który wracał do domu pieszo.
Mężczyzna poruszał się nieoświetloną drogą poza terenem zabudowanym. W miejscu zdarzenia nie było chodnika, a pieszy nie miał na sobie żadnych elementów odblaskowych. Na prostym odcinku jezdni doszło do potrącenia.
Oboje po alkoholu
Na miejsce wezwano policję. Funkcjonariusze przeprowadzili badanie alkomatem zarówno u kierującej, jak i u potrąconego mężczyzny. Wyniki wykazały, że oboje mieli w organizmie poniżej 0,5 promila alkoholu. Oznacza to stan po użyciu alkoholu - nie byli nietrzeźwi, ale również nie można było mówić o pełnej trzeźwości.
Poszkodowany trafił do szpitala
50-latek został przewieziony do szpitala. Na szczęście odniesione obrażenia nie zagrażają jego życiu. Policja ustaliła wstępnie, że kierująca audi poruszała się prawidłowo, natomiast pieszy wtargnął na jezdnię w miejscu niedozwolonym i bez wymaganych odblasków.
Mundurowi zabezpieczyli ślady, przesłuchali kobietę i wykonali wszystkie niezbędne czynności procesowe. Teraz trwa dokładne wyjaśnianie okoliczności zdarzenia oraz analiza, czy i komu zostaną postawione zarzuty.
Konsekwencje prawne
Zgodnie z polskim prawem prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu, czyli przy stężeniu od 0,2 do 0,5 promila, jest wykroczeniem. Grozi za nie grzywna od 2,5 tys. zł, zakaz prowadzenia pojazdów od 6 miesięcy do 3 lat, 15 punktów karnych, a w niektórych przypadkach nawet kara aresztu do 30 dni.
Odpowiedzialność może ponieść także pieszy. Po zmroku, poza terenem zabudowanym, ma on obowiązek noszenia elementów odblaskowych. Brak odblasków może skutkować mandatem do 500 zł, choć w praktyce najczęściej wynosi on około 100 zł.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Poszła na zakupy, nie żyje. Tragedia w polskiej miejscowości
Niebywałe, co ksiądz ujawnił o Nawrockich. Cała Polska mówi o tym, co dzieje się w Pałacu
Duchowny od razu rozpozna, że nie chodzisz do kościoła. Te sygnały Cię zdradzą
Córka Jacka Jaworka przekazała szokujące fakty. Wszyscy się mylili
Dramat na dworcu, 16-latka walczy o życie. W akcji śmigłowiec LPR

