To zdjęcie przejdzie do historii. Tak wyglądały kulisy ataku USA na Iran
Biały Dom opublikował zdjęcie, które już teraz określane jest jako symboliczne – Donald Trump w Sytuacyjnym Centrum Dowodzenia obserwuje na żywo atak USA na Iran w ramach operacji „Epicka Furia”, prowadzonej wspólnie z Izraelem. Fotografia została opisana oficjalnie jako moment monitorowania „działań armii USA w Iranie”, a tłem są mapy i podgląd uderzeń na irańskie cele strategiczne.

Fot. Biały Dom
Jak wygląda atak USA i Izraela na Iran?
Operacja „Epicka Furia” to skoordynowana kampania lotniczo–rakietowa przeciwko Iranowi, w którą zaangażowane są amerykańskie bombowce, okręty i drony oraz izraelskie lotnictwo. Według mediów uderzenia objęły ponad 30 kluczowych celów: infrastrukturę nuklearną, wyrzutnie rakiet, bazy Korpusu Strażników Rewolucji i wybrane obiekty rządowe w Teheranie oraz innych miastach.
Trump ogłosił, że to „duża operacja bojowa”, której celem jest zniszczenie potencjału rakietowego Iranu oraz uniemożliwienie mu zdobycia broni jądrowej. Minister obrony Izraela Israel Kac mówi o „uderzeniu wyprzedzającym”, a premier Benjamin Netanjahu zapowiada, że „w następnych dniach tysiące celów w Iranie zostanie zaatakowanych” i że chodzi o „usunięcie egzystencjalnego zagrożenia ze strony reżimu irańskiego”.
Odpowiedź Iranu i groźba regionalnej wojny
Iran niemal natychmiast odpowiedział salwami rakiet balistycznych i dronów, wymierzonych w Izrael oraz amerykańskie bazy w regionie – m.in. w Bahrajnie, Katarze, Kuwejcie i okolicach Abu Zabi. W Izraelu zawyły syreny alarmowe, a systemy obrony powietrznej pracują w trybie najwyższej gotowości; część pocisków została zestrzelona, ale media donoszą też o zniszczeniach i ofiarach.
Teheran zapowiada „długą wojnę” i ostrzega, że wszystkie amerykańskie instalacje wojskowe w regionie są dla niego „legalnymi celami”. Korpus Strażników Rewolucji przekonuje, że operacja odwetowa będzie trwała „tak długo, aż wróg zostanie całkowicie pokonany”, co oznacza realne ryzyko przekształcenia się tej konfrontacji w pełnowymiarowy, regionalny konflikt.
Co dokładnie planuje Waszyngton?
Z przecieków do CNN i Axiosa wynika, że Pentagon zakłada kilkudniową, wielofazową kampanię – kolejne fale uderzeń mają niszczyć irańską infrastrukturę nuklearną, bazy rakietowe i zasoby IRGC. Trump w wywiadzie mówi o dwóch scenariuszach: długotrwałej kampanii wyniszczającej albo krótszej ofensywie, po której USA mogą „wrócić za kilka lat”, jeśli Iran znów odbuduje potencjał.
Według ustaleń Onetu i Reutera, pierwsza faza „Epickiej Furii” miała też wymierzony charakter „dekapitacyjny” – głównym celem byli najwyżsi przedstawiciele władz Iranu, w tym ajatollah Ali Chamenei i prezydent Masud Pezeszkian, choć na razie nie ma potwierdzonych informacji, by którykolwiek z nich został ranny lub zginął.
Reakcja Polski i konsekwencje dla Europy
Prezydent Karol Nawrocki przyznał, że Polska została uprzedzona kanałami sojuszniczymi o planowanych działaniach USA i Izraela i „miała świadomość podjęcia działań militarnych”. Premier Donald Tusk zapewnił, że polscy obywatele, w tym personel ambasady w Teheranie, „są bezpieczni”, ale rząd „jest przygotowany na różne scenariusze” i apeluje do Polaków w Iranie o opuszczenie kraju.
Eksperci cytowani przez polskie media ostrzegają, że nowa wojna na Bliskim Wschodzie oznacza dla Europy „ogromną niestabilność” – od ryzyka kolejnych fal migracji po możliwe szoki na rynkach energii, jeśli konflikt dotknie szlaków ropy i gazu. Dla NATO i UE kluczowe będzie teraz utrzymanie spójnej reakcji politycznej, a dla Polski – monitorowanie bezpieczeństwa własnych żołnierzy w misjach zagranicznych i przygotowanie się na skutki gospodarcze eskalacji.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Nie żyje 3-miesięczne niemowle. Koszmar w polskiej miejscowości
Spacerował nad rzeką. Nagle dokonał porażającego odkrycia
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Tata kolegi 11-latki z Jeleniej Góry zabrał głos po tragedii. Mówił o rodzinie zatrzymanej 12-latki

