Przybliżamy historię I love NY i żegnamy Charliego Mossa, geniusza ikonicznych kampanii.

Jak donosi NY Times, aktor i geniusz reklamy Charlie Moss, odszedł w wieku 85 lat. Zmarł 5 sierpnia, w wyniku zawału serca - jak poinformowała media jego małżonka. Kampania dotycząca Nowego Jorku nie była jedynym dzieckiem tego geniuszu. Moss stoi także za wielkim sukcesem zapalniczek firmy BIC. To wszystko dzięki "Flick of my BIC" - mottu, które zawładnęło Stanami w latach 70-tych. Jak mówił w wielu wywiadach jego kampanie zrewolucjonizowały kulturę telewizji. Dzięki nim, na małe ekrany udało się wprowadzić naturalny język i "zwyczajnych ludzi" jako aktorów, z którymi miał utożsamiać się każdy obywatel.
Znany slogan i logotyp nie są jednak autorstwa Mossa, a grafika Miltona Glasera. To on był główną postacią odpowiadającą za ożywienie wizerunku i gospodarki miasta na przełomie lat 70-tych i 80-tych. Według Museum Of The City Of New York, pierwszy projekt kultowego logo został namalowany kredką nigdzie indziej jak na restauracyjnej serwetce. Autor doznał olśnienia podczas jazdy taksówką.

Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Wybuch w polskim internacie. Eksplozja zaskoczyła śpiących uczniów, ewakuowano całą placówkę
Pilne: Tusk chce utajnić posiedzenie Sejmu. Chodzi o bezpieczeństwo państwa
Krzysztof Bosak o likwidacji ,,dobrego posiłku": To próba przerzucenia odpowiedzialności
To urządzenie zużywa najwięcej prądu w domu. Niemal każdy ma je w domu, a to istny "pożeracz" energii
Słup dymu było widać z daleka. Ewakuowano 125 osób, pożar trawi zakład producenta kultowych samochodów

