Porwał 9-letnie dziecko. Nocna obława na ulicach Warszawy
Wieczorem 21 grudnia w Warszawie 36-letni obywatel Ukrainy uprowadził 9-letniego chłopca. Porywacz był uzbrojony i zabarykadował się na terenie posesji. Przez kilka godzin trwały negocjacje, ale ostatecznie udało się bezpiecznie odbić dziecko. Mężczyzna został zatrzymany i usłyszy zarzuty.

fot. Pixaby/ @arembowski
Nocna akcja policji w Warszawie
W godzinach popołudniowych 21 grudnia na terenie Warszawy prowadzono intensywne poszukiwania 36-letniego mężczyzny oraz 9-letniego dziecka. Alarm podniosła matka chłopca, która zgłosiła policji, że jej syn został zabrany z mieszkania przez byłego partnera podczas domowej awantury.
Funkcjonariusze szybko ustalili, że sprawca to obywatel Ukrainy, który przebywał w kraju legalnie. Trop zaprowadził policję pod jeden z budynków przy ulicy Obrazkowej na warszawskiej Białołęce. Obiekt został otoczony, a na miejsce skierowano negocjatorów oraz specjalne jednostki.
Wielogodzinne negocjacje i interwencja służb
Jak informowała policja, mężczyzna przetrzymywał dziecko wbrew jego woli i miał przy sobie niebezpieczny przedmiot przypominający nóż. Przez kilka godzin trwały rozmowy mające na celu bezpieczne zakończenie sytuacji. Ostatecznie do akcji wkroczyli antyterroryści, którzy obezwładnili porywacza i uwolnili chłopca.
Dziecko natychmiast trafiło pod opiekę ratowników medycznych. Po badaniach potwierdzono, że jego życiu i zdrowiu nic nie zagraża. Jak podkreślał mł. insp. Robert Szumiata, konieczne było sprawdzenie, czy w trakcie zdarzenia lub samego zatrzymania nie doszło do urazów lub wychłodzenia.
"Akcja zatrzymania mężczyzny była bardzo dynamiczna, więc musimy sprawdzić, czy dziecku nic się nie stało zarówno podczas samego zatrzymania, jak i wcześniej. W Warszawie jest chłodno, więc musimy też sprawdzić, czy nie doszło do wychłodzenia dziecka" - mówił mł.insp. Robert Szumiata, cytowany przez Onet.
Śledztwo w toku
Po zakończeniu akcji policja rozpoczęła postępowanie wyjaśniające. Śledczy badają przebieg awantury domowej oraz motywy działania sprawcy, który nie potrafił logicznie wytłumaczyć swojego zachowania.
36-latek został zatrzymany i usłyszy zarzuty. O jego dalszym losie zdecyduje sąd, a kluczowe znaczenie będą miały zeznania matki oraz 9-letniego chłopca.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

