Ksiądz podczas kolędy zobaczył serduszka WOŚP. Niebywałe, jak zareagował
Ksiądz Grzegorz, będąc z wizytą duszpasterską u jednej z parafianek, zauważył w jej domu serduszka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kobieta z niepokojem zapytała duchownego, czy jest przeciwny akcji organizowanej przez Jerzego Owsiaka, a odpowiedź jezuity rozwiała wszelkie wątpliwości.

Ksiądz, fot. freepik/KAPiF
Ojciec Grzegorz Kramer, który prężnie działa w sieci, podzielił się z internautami pewną sytuacją, która mu się przytrafiła. Udał się z wizytą duszpasterską do jednej ze swoich parafianek, a tam zauważył, że na lustrze w przedpokoju znajdowały się przyklejone serduszka WOŚP. Kobieta zauważyła, że duchowny zwrócił uwagę na ten szczegół. Z wyraźnym zakłopotaniem postanowiła zadań księdzu pytanie.
Wszedłem dziś do domu jednej starszej Pani. Na lustrze w przedpokoju miała naklejone kilkanaście serduszek WOŚP. Zatrzymałem się przy nich, a ona trochę przestraszona zapytała: „jest ojciec przeciwny” - napisał na Facebooku.
Zaskakujący finał wizyty duszpasterskiej. Tak ksiądz zareagował na serduszka WOŚP
Reakcja duchownego na widok serduszek Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy była wręcz natychmiastowa, a zarazem zaskakująca. Jak zdradził ojciec Grzegorz, nie potrzebne tu były słowa. Wystarczyło, że rozpiął swoją sutannę, pod którą znajdowała się, co wynika ze zdjęcia zamieszczonego w mediach społecznościowych, koszulka z logiem WOŚP.
Uśmiechnąłem się i nic nie mówiąc rozpiąłem moją sutannę. Starsza Pani się zaśmiała - czytamy.
Ksiądz szczerze o WOŚP. Publicznie wsparł ogólnopolską akcję
Ksiądz wspomniał, że wraz z parafianką pomodlił się, a następnie zaczęli rozmawiać. Po takim wstępnie nie mogło zabraknąć dyskusji na temat Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Kapłan przyznał wprost, że od lat wspiera akcję Jerzego Owsiaka i nie rozumie, dlaczego ktoś jest jej przeciwny.
Później się pomodlimy i zaczęliśmy rozmawiać. Też o WOŚP. Pani powiedziała: te serduszka to moje trofea z ostatnich lat. Zawsze wspieram i nie rozumiem ludzi, którzy są przeciw. Szczególnie starszych, którzy przecież tyle chorują. Ucieszyła się, że też zbieram od lat. Powiedziała, że nie zna się na internetach i nie wrzuci do moje e-skarbonki, ale da dzieciom, po Mszy, przy kościele. Jak co roku - czytamy.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

