Kevin Spacey robi kolejny krok w odbudowie kariery
Jeszcze jakiś czas temu wydawało się, że Kevin Spacey całkowicie zniknie z Hollywood. Oskarżenia o przestępstwa seksualne, batalie sądowe, a także publiczne potępienie sprawiły, że jego kariera runęła z hukiem. Wyglądało to tak, jakby grał czarny charakter, tylko tym razem we własnym życiu. Dziś jednak Spacey wraca i to wcale nie po cichu – tylko w Cannes. Promuje nowy thriller, w którym zagra jedną z głównych ról.

fot. House of Cards/ Frank i Claire Underwood„The Awakeking” to będzie jego nowy początek?
Tegoroczne targi filmowe w Cannes przyniosły informację, że Kevin Spacey zagra główną postać thrillera psychologicznego „The Awakening”. Choć twórcy filmu nie ujawnili jeszcze oficjalnie, w kogo dokładnie wcieli się Kevin Spacey, pojawiają się głosy, że zagra postać terapeuty – zmagającego się z własnymi demonami. Brzmi znajomo? To typ ról, które Spacey przez lata opanował do perfekcji – mroczne i niejednoznaczne.Sam powrót aktora na ekran po burzliwym okresie – medialnym, sądowym i wizerunkowym – wywołuje mieszane emocje. Część branży i widzów nie kryje ciekawości, być może nawet nadziei, że dawny talent znów błyszczy. Inni pozostają nieprzekonani – z dystansem, a nawet niechęcią obserwują każdy jego ruch. Jedno jest jednak pewne: „The Awakening” może okazać się nie tylko tytułem filmu, ale i symbolicznym początkiem nowego etapu w karierze Spaceya.
Tegoroczne targi filmowe w Cannes przyniosły informację, że Kevin Spacey zagra główną postać thrillera psychologicznego „The Awakening”. Choć twórcy filmu nie ujawnili jeszcze oficjalnie, w kogo dokładnie wcieli się Kevin Spacey, pojawiają się głosy, że zagra postać terapeuty – zmagającego się z własnymi demonami. Brzmi znajomo? To typ ról, które Spacey przez lata opanował do perfekcji – mroczne i niejednoznaczne.Sam powrót aktora na ekran po burzliwym okresie – medialnym, sądowym i wizerunkowym – wywołuje mieszane emocje. Część branży i widzów nie kryje ciekawości, być może nawet nadziei, że dawny talent znów błyszczy. Inni pozostają nieprzekonani – z dystansem, a nawet niechęcią obserwują każdy jego ruch. Jedno jest jednak pewne: „The Awakening” może okazać się nie tylko tytułem filmu, ale i symbolicznym początkiem nowego etapu w karierze Spaceya.
Czy Hollywood wybaczy?
Branża filmowa bywa brutalna, ale ma jedną zaletę - wszelkie afery idą bardzo szybko w zapomnienie, ponieważ zakrywają je nowe. Ponadto łatwiej wybaczać, jeśli za nazwiskiem kryje się pewny zysk. Choć przez ostatnie lata Spacey był swoistą persona non grata, to jednak jego talent nie zniknął. Pierwszym, który mu ponownie zaufał był Włoch Franco Nero - obsadzając go w „The Man Who Drew God”. Następnie kolejni twórcy patrzyli, czy Spacey nie jest przypadkiem gotowy na więcej.Nie jest to przecież aktor z jedną udaną rolą, a facet, który zgarnął dwa Oscary. Grał zwykłych mężczyzn, potwory i prezydenta, któremu nawet realni politycy nie mogli dorównać charyzmą.Publiczność ma mieszane uczucia
Choć został oczyszczony przez sąd ze wszystkich zarzutów, to opinia publiczna nadal jest podzielona. Jedni krzyczą, że trzeba oddzielać artystę od jego życia prywatnego, drudzy mówią, że nie można mu pozwolić na powrót. Nie da się jednak ukryć, że wraca on bez udawanej radości. Spokojny ton, unikanie wywiadów, dystans do całego zamieszania. Tytuł filmu nie wydaje się przypadkowy. „The Awakening” może oznaczać nie tylko przemianę postaci, ale też próbę nowego otwarcia dla samego aktora. Tyle że tym razem nie wystarczy jeden głośny film. Jeśli Spacey chce na nowo zdobyć zaufanie i uznanie, musi wykazać się konsekwencją i to nie tylko zawodową, ale również prywatną.Źródło:
Deadline.com
Przeczytaj także
KOMENTARZE (0)
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
TAGI
TRENDUJĄCE
Władimir Putin otrzymał nowe uprawnienia. Może wysłać wojsko
Nie żyje aktora "Na Wspólnej" i "Złotopolskich". Miała 83 lata
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Tata kolegi 11-latki z Jeleniej Góry zabrał głos po tragedii. Mówił o rodzinie zatrzymanej 12-latki

