Atak Rosji blisko granicy z Polską. Potężny pożar i trujący dym
Rosyjskie drony zaatakowały we wtorek, 27 stycznia 2026 r., obiekt infrastruktury krytycznej w Brodach, obwód lwowski na Ukrainie, zaledwie 100 km od granicy z Polską. Atak wywołał ogromny pożar produktów naftowych, gęsty toksyczny dym i zapach spalonych substancji.

Fot. Pixabay (zdj. ilustracyjne)
Przebieg zdarzenia
Świadkowie słyszeli potężny huk, po którym pojawił się ogień i kłęby czarnego dymu. Lokalne władze potwierdziły rosyjski atak dronowy na obiekt Naftohazu, po którym natychmiast wstrzymano procesy technologiczne dla bezpieczeństwa. Ratownicy i służby sytuacji nadzwyczajnych prowadzą akcję gaśniczą oraz pomiary powietrza.
Środki bezpieczeństwa
Mieszkańcom Brodów nakazano zostać w domach, zamknąć okna i drzwi, a w razie potrzeby zakładać nawilżone maseczki lub respiratory – zwłaszcza osobom z problemami oddechowymi. Odwołano lekcje w szkołach i wprowadzono ostrożności w przedszkolach; w pobliskim Smolnie przekroczono normy tlenku węgla.
Znaczenie celu
Trafiony obiekt jest powiązany z rurociągiem „Przyjaźń”, transportującym rosyjską ropę do Węgier i Słowacji – sam rurociąg pozostaje sprawny. To już 15. taki atak na infrastrukturę Naftohazu od stycznia; koncern podkreśla ciągłe zagrożenie wojskowe. Sytuacja jest pod kontrolą, bez ofiar śmiertelnych.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!
Funckjonariusz SOP zaatakował swoją rodzinę. Nie żyje 4-letnia dziewczynka
To ma być najzimniejszy dzień w roku. Nawet -28 stopni Celsjusza
Wstrząsająca relacja rodziców z Jeleniej Góry. To dlatego Hania zabiła 11-letnią Danusię?
Tata kolegi 11-latki z Jeleniej Góry zabrał głos po tragedii. Mówił o rodzinie zatrzymanej 12-latki

