Rewolucja w świecie kryminalistyki – czy odtworzymy twarz sprawcy po śladach DNA?
Wyobraź sobie scenę z filmu kryminalnego, w którym detektywi znajdują ciało. Obok niego leży jeden mały włos – na pozór jest to wyłącznie ślad DNA. O ile sprawca pojawia się w policyjnych kartotekach, to byłby to cenny dowód. Jednak śledczy mogą zostać wyposażeni w narzędzie, które pozwoli im na podstawie jednego śladu biologicznego odtworzyć rysy twarzy sprawcy. Brzmi jak science-ficton? To się właśnie dzieje!

Brzmi jak science fiction? A
jednak
Chińscy naukowcy postanowili, że to, co do tej pory oglądaliśmy tylko w przerysowanych thrillerach, stanie się częścią rzeczywistości. Ich nowy wynalazek, system Difface, potrafi wygenerować twarz człowieka tylko na podstawie jego DNA. Tak, dobrze czytasz – wystarczy jeden ślad, by komputer "wyobraził sobie" Twoją facjatę i to z całkiem niezłą dokładnością.Za tym kosmicznie brzmiącym projektem stoi Chińska Akademia Nauk. Difface wykorzystuje potężne algorytmy, które biorą pod lupę sekwencje genetyczne i na ich podstawie przewidują rysy twarzy – od kształtu czaszki po kolor skóry. A wszystko w trójwymiarze.Badania przeprowadzono na próbkach DNA osób pochodzenia chińskiego. Wynik? Ponad 80% zgodności między twarzą wygenerowaną przez system a rzeczywistym wyglądem człowieka. Co istotne difface uwzględnia nawet takie zmienne jak wiek, płeć czy masa ciała – co tylko zwiększa jego skuteczność.
Chińscy naukowcy postanowili, że to, co do tej pory oglądaliśmy tylko w przerysowanych thrillerach, stanie się częścią rzeczywistości. Ich nowy wynalazek, system Difface, potrafi wygenerować twarz człowieka tylko na podstawie jego DNA. Tak, dobrze czytasz – wystarczy jeden ślad, by komputer "wyobraził sobie" Twoją facjatę i to z całkiem niezłą dokładnością.Za tym kosmicznie brzmiącym projektem stoi Chińska Akademia Nauk. Difface wykorzystuje potężne algorytmy, które biorą pod lupę sekwencje genetyczne i na ich podstawie przewidują rysy twarzy – od kształtu czaszki po kolor skóry. A wszystko w trójwymiarze.Badania przeprowadzono na próbkach DNA osób pochodzenia chińskiego. Wynik? Ponad 80% zgodności między twarzą wygenerowaną przez system a rzeczywistym wyglądem człowieka. Co istotne difface uwzględnia nawet takie zmienne jak wiek, płeć czy masa ciała – co tylko zwiększa jego skuteczność.
Zastosowania w praktyce – od archeologii po policyjne dochodzenia
Choć technologia może wyglądać jak coś z laboratorium w serialu CSI Kryminalne Zagadki, jej potencjalne zastosowania wykraczają poza ramy kryminałów. Difface może pomóc archeologom w odtworzeniu twarzy dawnych cywilizacji, a patomorfologom – w identyfikacji niezidentyfikowanych zwłok. Ale to właśnie w kryminalistyce narzędzie to może odegrać największą rolę. Wyobraź sobie: przestępca zostawia ślinę na szklance. Zanim zdąży powiedzieć „to nie ja”, komputer rysuje jego twarz – a on ląduje za kratkami. System ten przydałby się przede wszystkim w sprawach, w których brakuje tropów lub świadków. Nawet bez braku monitoringu, czy też portretów pamięciowych można by zwiększyć prawdopodobieństwo znalezienia sprawców. Najpewniej taka rewolucja w znaczy sposób wpłynęłaby na wykrywalność przestępstw, lecz jak zawsze mogą pojawić się również głosy sceptyków.Etyczne dylematy i granice prywatności
Nowa technologia to nie tylko przełom, ale i pole minowe. Czy mamy prawo rekonstruować twarz człowieka na podstawie jego DNA bez jego zgody? Co, jeśli taki portret trafi w niepowołane ręce? Pojawiają się pytania o nadużycia, rasowe uprzedzenia, fałszywe tropy i błędy interpretacyjne. Dlatego jak podkreślają eksperci system musi przejść jeszcze sporo testów, nim faktycznie trafi do realnych działań sledczych.Kolejna sprawa to dokładność. Model był trenowany na próbkach osób pochodzenia chińskiego – nie wiadomo, czy równie dobrze poradzi sobie z twarzami ludzi o innych cechach etnicznych. A jeśli nie – łatwo wyobrazić sobie oskarżenia o uprzedzenia algorytmu.Co dalej?
Na ten moment rekonstrukcja twarzy po DNA to narzędzie o ogromnym potencjale, przy czym pozostaje wyłącznie w laboratoriach. Jednak nie możemy wykluczyć, że rozwój tej technologii będzie postępował na tyle błyskawicznie, że zanim się obejrzymy będzie funkcjonował na wyposażeniu organów ścigania.
Już za moment może się okazać, że nasz profil genetyczny powie o nas więcej niż Facebook, Instagram i sąsiadka z parteru razem wzięci. Czy to dobrze? Czas pokaże. Na pewno jednak warto przyglądać się takim projektom z otwartą głową, ale i ostrożnością.Źródła:
Advanced Science
National Geographic
Przeczytaj także
KOMENTARZE (0)
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

