Profesor Andrzej Dragan kontra ChatGPT
Czy profesor, który wygląda jak raper i opowiada o fizyce kwantowej z takim luzem, jakby to była imprezowa anegdotka, to coś nierealnego? Otóż nie! Andrzej Dragan udowadnia, że naukowiec nie musi być sztywny i chodzić w garniturze, żeby go słuchano i szanowano. Do tego w wolnych chwilach nagrywa rapowe klipy, a także testuje ChatGPT swoimi zagadkami – niejednokrotnie wytykając jego braki.

fot. Andrzej Dragan / X
Taki właśnie powinien być naukowiec
W polskiej nauce nie ma drugiej tak wyjątkowej postaci. Andrzej Dragan jest fizykiem teoretykiem, ale przede wszystkim specjalistą od mechaniki kwantowej i teorii względności. Jednak wizerunkowo bliżej mu do sceny hip-hopowej niż do uniwersyteckiej katedry. Dres, sneakersy, czapka i luz, którego może pozazdrościć niejeden student. Zdecydowanie nie jest to typowy profesor w marynarce z kredą w ręku.
I faktycznie, Andrzej Dragan od swoich kolegów po fachu odbiega nie tylko wyglądem, ale także sposobem popularyzowania nauki. Zamiast nudnych wykładów, które czytane są z kartki dostajemy formaty wideo na YouTubie, mocne wpisy w socialach i zagadki na X, które wciągają tysiące obserwujących – w coś, co na pozór wydawałoby się nudne. Ludzie go pokochali właśnie za to, że jest profesorem na luzie, który nie traktuje nauki jak świętości niedostępnej zwykłym śmiertelnikom, tylko jak temat, którym da się bawić.
Zagadki zamiast nudnych wykładów
Jedna z jego zagadek brzmi jak test na cierpliwość i zdolność logicznego myślenia. Pozornie jest to niby zabawa, a tak naprawdę ciekawa lekcja z teorii prawdopodobieństwa i podejmowania decyzji.
Andrzej Dragan potrafi takie łamigłówki sprzedać z taką lekkością, że ludzie komentują, dyskutują i sami próbują rozgryźć temat. Jak widać jest to zdecydowanie lepiej odbierane, niż nudny wykład na auli o 8 rano.
ChatGPT wzięty na warszat Andrzeja Dragana
W czasie, gdy wielu traktuje AI jak nieomylne źródło prawdy, Dragan bierze je na warsztat i bez litości testuje swoimi zagadkami. I tu zaczyna się robić ciekawie. O ile przeciętny użytkownik pyta ChatGPT o listę seriali lub przepisy na obiad, to profesor Dragan rzuca mu wyzwania matematyczno-logiczne, przy których da się pogubić już podczas ich czytania.
Co ciekawe AI często się wykłada, wymyśla głupoty albo podaje odpowiedź niepewną. Profesor nie zostawia tego bez komentarza – punktuje błędy i pokazuje, że choć rozwój modeli językowych jest imponujący, to nadal przed nimi sporo pracy.
Swoją codzienną aktywnością internetową Andrzej Dragan, nie tylko popularyzuje naukę, ale także pokazuje, że trzeba zachować dystans, do tego co wypluwa nam AI.
Profesor z ludzką twarzą
Fenomen Andrzeja Dragana polega na tym, że w świecie pełnym nadętych ekspertów, on wchodzi z luzem, który przyciąga. Doskonale widać po jego osobie, że ludzie nie chcą słuchać „mędrców w garniturze” - tylko chcą kogoś, kto potrafi ich wciągnąć do świata nauki w przystępny i ciekawy sposób.
Twój komentarz został przesłany do moderacji i nie jest jeszcze widoczny.
Sprawdzamy, czy spełnia zasady naszego regulaminu. Dziękujemy za zrozumienie!

Gagarin kontra Uznański. Kto bardziej zasługuje na swoją ulicę?

Programista opracował „plan awaryjny” na wypadek zwolnienia

NASA zbuduje reaktor jądrowy na księżycu?

Pojemność ma znaczenie – ile miejsca na dysku SSD naprawdę potrzebujesz?

AI w polskim rapie - mamy pierwszego rapera wytworzonego przez sztuczną inteligencję