Wypicie jednego piwa na wakacjach może unieważnić twoje ubezpieczenie podróżne

Kto na wakacjach nie lubi sobie strzelić drinka z parasolką nad basenem albo piwka na plaży. Ale pewnie przy okazji mało kto wie, z czym może się wiązać taki drink lub piwo.
iStock-484171018.jpg
Ubezpieczenie podróżne to coś, co zdecydowanie warto wykupić zwłaszcza przed zagranicznymi wakacjami. Tyle że samo wykupienie to jedynie połowa sukcesu, bo drugą równie istotną kwestią jest dopilnowanie tego, by w razie konieczności ubezpieczyciel nie wyłgał się od wypłacenia należnej sumy.

A jak się okazuje, może to zrobić całkiem łatwo, bowiem wypicie nawet niewielkiej ilości alkoholu podczas wakacji może unieważnić ubezpieczenie. Jakiej dokładnie ilości? Nie jest to w pełni jasne, bo różni ubezpieczyciele mają różne limity. Przyjmuje się jednak, że chodzi o ilość, która może zaburzyć zdolność do właściwej oceny sytuacji i rozsądnego podejmowania decyzji.

W zależności od tolerancji na alkohol, może to być więc tylko jedno piwo czy drink. Tym bardziej że czynniki takie jak upał mogą tę tolerancję jeszcze zmniejszyć. Zresztą ubezpieczyciele potrafią być cwani, więc pewnie byliby w stanie udowodnić, że nawet butelka piwa upośledziła twoją umiejętność podejmowania dobrych decyzji, wobec czego kasa ci się nie należy. 

Lepiej więc mieć to z tyłu głowy, żeby później nie ocknąć się w hotelu bez bagażu i bez ubezpieczenia.

Dodał(a): Tomek Makowski/ fot. istockphoto.com Piątek 17.08.2018

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)