Argentyńczyk rozbił szybowiec na polu. Takiej reakcji na pewno się nie spodziewał

Niecodzienna sytuacja miała miejsce podczas rozgrywających się w Michałkowie 35. Mistrzostw Świata w szybownictwie. Argentyńczyk Matias Pasztor na własnej skórze przekonał się, że legendarna polska gościnność nie jest rzeczą jedynie przysłowiową!

Zrzut ekranu 2018-07-17 o 13.57.52.jpg

Latanie szybowcem to bez wątpienia trudna sztuka. Pozbawione silnika statki powietrzne są całkowicie uzależnione od siły oraz kierunku wiatru. A gdy tego nieoczekiwanie zabraknie, konieczne jest awaryjne lądowanie. Taka właśnie sytuacja przytrafiła się argentyńskiemu pilotowi Matiasowi Pasztorowi, który jest jednym z uczestników 35. Mistrzostw Świata w szybownictwie. Pilot stracił noszenie i został zmuszony do lądowania na polu nieopodal miejscowości Brzeziny.

Rodzina, do której należy owo pole, bynajmniej nie była zdenerwowana faktem, że na ich własności pojawił się nieoczekiwany gość. Wręcz przeciwnie! Argentyńczyk został przez nich powitany niezwykle serdecznie – nie obyło się bez tańców i degustacji lokalnych trunków, a następnie wspólnie z gospodarzami obejrzał finał mistrzostw świata. W rozmowie z dziennikarzami portalu infostrow.pl (który jako pierwszy podał informację o tej niecodziennej sytuacji) Pasztor przyznał, że niezwykle podoba mu się nasz kraj i docenia Polską gościnność. Powyższe zdjęcia są tego niezbitym dowodem.
Ten sam portal podaje, że inny pilot, który wylądował na polu innego rolnika, nie miał tyle szczęścia – „zaaresztował” on szybowiec i oddał go dopiero po osobistej interwencji dyrektora mistrzostw.


Dodał(a): Piotr Majewski / fot. https://www.instagram.com/wgc2018epom/ Wtorek 17.07.2018

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)