Być jak Charlie Sheen
W szczytowym okresie zarabiał w serialu „Dwóch i pół” 1,8 mln dolarów za odcinek.
Ale jak to czasami bywa w pracy, w której nie jesteś do
końca szczęśliwy – wylatujesz na zbity pysk i sięgasz dna. Tak też się stało z Charliem Sheenem, z tym że
ten pan jak niewielu z nas, zawsze potrafi się od dna odbić i wyjść na swoje.
Charlie Sheen znany z licznych skandali, zdążył już rozwieść się trzy razy, mieszkać w jednym domu z dwoma kobietami (którym taki układ do czasu pasował) i przyznać się do używania wszystkiego, co jest do użycia na tej planecie. Jednego można być pewnym - Charlie nie lubi nudy i stabilizacji.
Aktor stał się ikoną męskiego wyobrażenia o życiu bez hamulców, jakiego niewątpliwie paru z nas chciałoby spróbować. I właśnie dla takich przypadków wspólnie z Comedy Central zorganizowaliśmy ten konkurs!
„Być jak Charlie Sheen” – Wystarczy, że w komentarzu pod tym
artykułem napiszesz nam, jakie największe głupstwo popełniłeś w życiu, które
zostało Ci wybaczone?
Panowie Jurorowie po przejściach zatopią się w Waszej lekturze i wybiorą laureatów spośród opublikowanych historii. Konkurs trwa do 27.09.2012
ROZWIĄZANIE KONKURSU:
1 nagroda dla Medipl – box Californication (sezon 1)
3 kolejne miejsca - to 3 zestawy sezonu 3. „Jak poznałem waszą matkę” trafiają do Kondziu01, Tomasz-Kozlowski, adrian.grajczak
Płyty z muzyką:
3 płyty - Fun "Some Nights" trafiają do:jill, anikirax, kudlos
3 płyty - Nicki "Minaj" trafiają do: chevro, kxx, jezior666
3 płyty - Maroon 5 "Overexposed" trafiają do: marekdexter, witegz, Skorpioneczek
3 płyty - Slash "Apocalyptic Love" trafiają do: Tusek, jozekb, Eddie
GRATULUJEMY!
Serial "Dwóch i pół" możesz oglądać do upadłego w Comedy Central:
Megamaraton „Dwóch i pół” 15/09 i 16/09 – sobota i niedziela od 14:25
"Dwóch i pół" - od poniedziałku do piątku o godz. 19:15, 21:55
„Jeden gniewny Charlie” 21/10 - niedziela o godz. 22:00 i 22:25

Dodał(a): ckm 2012-09-11
Zobacz podobne
Video
Brak podobnych video.komentarze
Wszystkie komentarze (28)
Nie wiem czy przez pomyłkę ale właśnie dostałem 2 sezon serialu Californication. Zgłoś naruszenie
Jeśli koledze bardzo zależy, to mogę się z nim zamienić :) Nie ma problemu. Zgłoś naruszenie
Droga redakcjo, nie dałoby się zamienić nagrody z płyty Fun na Slasha? Jestem wielkim fanem SLASHa a reszty tych zespołów nie posłucham :( Zgłoś naruszenie
Rzucanie butami w gościa, który nachodził mnie kilka razy w tygodniu z pytaniem CZY BĘDZIEMY RAZEM? Za którymś razem sąsiadka dostała po głowie;( niechcący;) do dziś wspominamy i śmiejemy się do upadłęgo;D Zgłoś naruszenie
Tyle głupstw w życiu popełniłam, których sama sobie nie wybaczyłam, że aż wstyd wymieniać. Jednym z nich było wytatuowanie sobie imienia mojego chłopaka na ramieniu, który okazał się szują jakich mało. Jego już nie ma, a tatuaż został i jakoś muszę z tym żyć. Mój obecny chłopak znosi to z trudem, ale mi wybaczył:) Zgłoś naruszenie
Cóż, jeśli chodzi o największe głupstwo jakie popełniłem w życiu to od razu na myśl przychodzi mi sytuacja z podstawówki. Sytuacja, od myślenia o której zaciska mi się gardło i nie mogę oddychać. Otóż to stało się w podstawówce, na sprawdzianie z matematyki, ułamki były wtedy trudne i pan nas tak zestresował, że... że podzieliłem przez zero... Tak, podzieliłem przez zero, każdemu dziecku mogło się to zdarzyć! Po tym co się stało długo nie mogłem spojrzeć w oczy rówieśnikom, a dzieci w tym wieku są bardzo podłe!
Na szczęście zostało mi to wybaczone, bo Ziemia się nie przebiegunowała, morza nie zalały lądów i z nieba nie zaczął padać toksyczny deszcz, a przecież taką karą od natury za podzielenie przez zero straszył nas nauczyciel ;P Zgłoś naruszenie
Na swoje osiemnaste urodziny dostałem od dziewczyny prezent. Wcześniej otrzymałem instrukcję aby otworzyć go jak znajomi pójdą oraz zdradziła, że będzie to prezent, którego raczej nigdy jeszcze nie dostałem. Nie wytrzymałem i zerwałem kolorową folię z prezentu jeszcze pdczas zabawy w domu i zobaczyłem, że to... książka w dodatku taka jakiej nie lubię :( (któraś z części Harry`ego Pottera). Jak można by się domyśleć nie byłem zadowolony i szybko zapomniałem o takim prezencie. Dziewczyna już po dwóch dniach zaczęła drążyć temat czy przeczytałem książkę i czy mi się spodobała (była dziwnie nabuzowana gdy pytała). Ja ciągle odpowiadałem, że jeszcze nie. W końcu zdenerowowany tymi ciągłymi pytaniami przeczytałem jakieś strzeszczenie z internetu. Jak się okazało nie chodziło wcale o treść książki ale o to co było w środku a mianowicie nagie zdjęcia mojej dziewczyny (dlaczego Harry a nie coś o zaarwieniu erotyczym? wg. dziewczyny: proste Harrego wszyscy lubią :/. Oczywiście wydało się, że książki nawet nie otworzyłem. Ale najgorsze było to, że pozbyłem się książki jak leżała oddając ją do szkolnej bilioteki. Jak na przekór, zdjęć w książce już nie było jak ją spowrotem miałem w rękach. Dziewczyna wybaczyła mi pod jednym warunkiem, że zrobie sobie takie same zdjęcia i ona póści je w obieg. Czy póściła ? Tego nie wiem ale wiem, że trzeba czytać książki, czasopisma a nie oglądać tylko okładki :). Kto wie co dzieje się z tymi zdjęciami (niestety). Zgłoś naruszenie
Największe głupstwo, a zarazem najlepsza przygoda mojego życia miała miejsce jakieś 2lata temu. Od zawsze byłem typem imprezowicza, na szczęście rodzice nie mieli z tym większych problemów, bo nie było tak, że codziennie wracałem do domu pijany czy coś w tym stylu. Było to w wakacje, powiedziałem, że kumpel robi imprezę i kilka osób ma zostać na noc pomóc mu ogarnąć dom i tak dalej. Zgodzili się bez problemu. Następnego dnia gdy długo nie wracałem oczywiście kontrola telefoniczna. Powiedziałem, że kolega źle się czuje i zostanę na jeszcze jedną noc, zgodzili się. Następnego dnia sytuacja się powtórzyła, ale już nie byli tacy łatwowierni. Tata pojechał do kumpla i dowiedział się, że żadnej imprezy nie było. Tak naprawdę pojechałem do znajomego, który mieszka jakieś 50km ode mnie. W jego domu jest wieczna impreza, poza tym łaziliśmy po klubach, połowy rzeczy nie pamiętam. Oczywiście nie powiedziałem rodzicom gdzie jestem, wróciłem po czterech dniach. Nie wychodziłem z domu przez baaaaaaaaardzo długo, po wielkiej kłótni nie odzywali się przez kilka tygodni, w końcu jednak zdołali mi wybaczyć, ale do teraz są za to źli. Żałuję, że to zrobiłem i straciłem ich zaufanie, ale z drugiej stronie warto było dla takiego melanżu. Najlepsza w tym wszystkim była sytuacja, kiedy po około 10dniach zadzwonił znajomy u którego mieszkałem i powiedział "Stary, koniec z imprezami, ostatnio wydawało mi się, że widziałem Cię w klubie!" Jego zaskoczenie gdy dowiedział się ile czasu z nim spędziłem było przeogromne. Zgłoś naruszenie
Pokłóciłam się z mamą. Jestem jedynaczką, a nie odzywałam się do niej uparcie przez... 11 lat! Dziś sama siebie nie rozumiem i wstydzę się tego tym bardziej, że mamę mam kochaną. Na szczęście wybaczyła mi to i dziś jesteśmy przyjaciółkami, ale czasem mi to wypomina, więc gdzieś w jej serduszku tkwi żal... Czasu nie cofnę, ale próbuję jej wynagrodzić te lata rozłąki. Zgłoś naruszenie
Ożeniłem się z dziewczyną z bogatej rodziny i, nie ukrywam, że to jej status materialny do tego mnie skłonił... Myślałem, że z czasem ją pokocham, ale nie mogłem na nią patrzeć. To była totalna głupota i zwykłe świństwo. Po dwóch latach przyznałem się do tego, że nic do niej nie czuję i zwyczajnie poleciałem na kasę, skusiło mnie wygodne życie... Nie zostało mi to wybaczone i wcale się nie dziwię. Rozstaliśmy się, a to małżeństwo jest czarną plamą w moim życiorysie. Nie chcę do tego wracać nawet myślami! Ale przynajmniej teraz wiem, że w życiu nie liczy się kasa lecz MIŁOŚĆ! Zgłoś naruszenie