Królowa śniegu - Elle Johnson

To ona jest powodem globalnego ocieplenia! Nas bardzo rozgrzała i wcale nie mamy jej tego za złe. Jeszcze nikt tak pięknie nie taplał się w śniegu.

Elle Johnson jest tak gorąca, że nawet śniegu się nie boi. Swoim ciałem mogłaby sprawić, żeby roztopiła się nawet góra lodowa, przez którą zatonął Titanic. Może tym samym uratowałaby biednego Leonardo DiCaprio.

Przeglądając jej zdjęcia z czystym sumieniem możemy stwierdzić, że jest ona jednym z powodów globalnego ocieplenia. Często pojawia się w zimowych pejzażach. W dodatku nago. Gdyby była w naszym kraju może zastanowiłaby się dwa razy.

Johnson mierzy 173 centymetry. A jej wymiary są bardzo bliskie idealnym. 94 – 65 – 94 to jedne z naszych ulubionych liczb. Dorzućmy do tego, że dziewczyna nie obarcza staników obowiązkiem dźwigania swoich piersi. Często zakrywa je dłońmi. Podejrzewamy, że my byśmy zrobili to lepiej.


W opisie swojego konta na facebooku twierdzi, że chciałaby być jak jej szminka. Przyjemna w oglądaniu i opatrzona seksownymi, różnorodnymi pseudonimami. Ciekawe czy gorąca blondynka by ją zaspokoiła? Tak wiemy, że niezbyt się wysililiśmy. Niestety cała nasza krew trafiła do jednego miejsca. Ciężko myśleć w tym stanie.

Pikanterii jej zdjęciom dodają różnego rodzaju stylizację. Kobieta jest fanką Dzikiego Zachodu. Nie ma więc co dziwić się zdjęciom w kapeluszu i samej bieliźnie. O tak, na plan takiego westernu chętnie byśmy zawitali. Dodatkowo rozgrzała wokół siebie atmosferę angażując się w akcję #FreeTheCleavage. O jej szczegółach więcej jest tutaj.

W każdym razie, bez względu na to jaka jest twoja ulubiona pora roku, Elle będzie twoją nową ulubioną modelką. Nie można koło niej przejść obojętnie. Bardzo cieszymy się, że bierze udział w akcji uwolnienia szczelin. Pokazuje jak należy to robić i inne kobiety powinny brać z niej przykład.






Dodał(a): Mateusz Kryś / fot.:https://www.instagram.com/3ll3jaye/ Poniedziałek 06.02.2017

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)