Seksualna kontrrewolucja. Naukowcy wyjaśniają, czemu jest coraz więcej singli

Młodym ludziom nie spieszy się do życia w stałym związku. Pokazują to badania przeprowadzone przez dr Jean M. Twenge z San Diego State University. Ustaliła ona, że nawet nasi dziadkowie mieli bardziej bujne życie erotyczne.
iStock-1094477016.jpg
Niedawno pisaliśmy o tym, że młode osoby mają mniejsze parcie na długotrwały romantyczny związek, gdy w ich otoczeniu są zaufani przyjaciele. Okazuje się jednak, że nie tylko najbliżsi wpływają na to, kiedy i jak bardzo chcemy z kimś stworzyć parę na dłużej.

Doktor Jean M. Twenge przeprowadziła badania, z których wynika, że ludzie urodzeni w latach 40. i 50. XX wieku byli rekordzistami w średniej liczbie partnerów seksualnych, która wynosiła 11 osób. Naukowiec nazywa ich inicjatorami seksualnej rewolucji.

Sprawdź: Nie znalazłeś partnerki przed lockdownem? Pozostaje ci to rozwiązanie

Kolejne pokolenia miały już trudniej, bo ich młodość przypadła na czasy strachu przed szerzącym się AIDS. To poskutkowało spadkiem średniej liczby partnerów seksualnych do 10 osób w ciągu życia.

Co zaskakujące największy spadek liczby partnerów seksualnych zaliczyło pokolenie wnuków, czyli dzisiejsi 20–30-latkowie. W ich przypadku dr Tweng wylicza 8 osób. Paradoksalnie średni wiek zawierania małżeństw wzrósł w ciągu półwiecza o ponad sześć lat.

Sprawdź: Viagra na życzenie, pigułka “dzień po” na receptę. Żyjemy w kraju absurdów

Znaczy to tyle, że dzisiejsi dwudziestolatkowie mają o wiele więcej czasu na wolną miłość, ale korzystają z niego w dużo mniejszym stopniu. Badaczka zaczęła zastanawiać się, czemu młodzi ludzie stali się bardziej wstrzemięźliwi. Jako główny powód wymienia internet.

Dawniej, aby znaleźć drugą połówkę, trzeba było wyjść z domu i korzystać z okazji w najbliższym otoczeniu. Dziś cały proces zamyka się w mazaniu palcem po ekranie smartfona, a baza potencjalnych partnerów wydaje się nieskończona. Przez to wybór staje się jeszcze większym problemem.

Nasi dziadkowie mieli wybór ograniczony do kilku atrakcyjnych osób, dlatego musieli działać szybko, żeby nikt ich nie uprzedził. Natomiast teraz, nawet jeśli jakaś okazja nam ucieknie, to za chwilę pojawi się kolejna.

Sprawdź: Kobiety szybciej nudzą się monogamicznym związkiem niż mężczyźni

Doktor Jean M. Twenge wymienia w sumie 10 powodów seksualnej kontrrewolucji:
1. Internet – daje zbyt wiele opcji znalezienia partnera, przez co wybór staje się trudniejszy. Do tego pojawia się obawa, że wykreowane w sieci cyfrowe wersje osób, nie pokrywają się z rzeczywistością,
2. Seksting – przez niekończące się rozmowy i flirty prowadzone za pośrednictwem portali ludzie odwlekają spotkanie twarzą w twarz. Często nie potrzebują niczego więcej niż wirtualnego wsparcia,
3. Media – przez ogrom informacji na temat pedofilii, gwałtów i innych dewiacji, millenialsi zaczęli nabierać przekonania, że seks wcale nie jest taki cudowny.
4. Asertywność – jest to oczywiście pozytywna cecha, ale działa w dwie strony. Odporność na presję sprawia, że młodzi ludzie nie ulegają naciskom ze strony rówieśników w przypadku inicjacji seksualnej oraz rodziców nalegający na ślub.
5. Antydepresanty – coraz większa świadomość chorób psychicznych i łatwa dostępność antydepresantów sprawiają, że ludzie zaczynają leczyć się farmakologicznie. Co prawda odpowiednie leki poprawiają nastrój, ale jednocześnie mogą otępiać emocje i zmniejszać libido.
6. Filmy pornograficzne – łatwa dostępność do erotycznych treści sprawia, że młodzi ludzie nie szukają już seksualnej satysfakcji i ukojenia, które może im dać druga osoba. Zamiast tego wolą działać na własną rękę.
7. Kryzys finansowy – brak pieniędzy sprawia, że młodzi ludzie niechętnie decydują się na odpowiedzialność, jaką jest długotrwały związek. W końcu ten może skończyć się rodzicielstwem.
8. Poprawność językowa – wyeliminowanie z języka słów o podtekście seksualnym sprawia, że trudniej jest rozmawiać o tych sprawach. Nie chodzi o problem ze znalezieniem odpowiednich określeń, a sam lęk przed tym, że powiemy coś niestosownego.
9. Inne priorytety – młodzi ludzie mają wiele obowiązków, które stawiają nad seksem i związkami,
10. Brak tajemnic – seks przez lata ze sfery tabu trafił do mainstreamu. Wiemy o nim niemal wszystko, dlatego młodzi ludzie nie mają już popędu, żeby samodzielnie odkrywać emocje towarzyszące zbliżeniu.


Dodał(a): Konrad Siwik / fot. istock Wtorek 17.11.2020