Bezpieczny seks tylko w maseczkach. Potwierdzają naukowcy

Prezerwatywy już nie wystarczą, żeby zagwarantować bezpieczeństwo podczas seksu. Nowym standardem na czas pandemii mogą stać się maseczki. Naukowcy uważają, że to sposób, aby uniknąć zakażenia COVID-19.
iStock-1131404281.jpg
Choć obowiązek noszenia maseczek został już zniesiony, wciąż istnieją miejsca lub sytuacje, w których powinniśmy zakrywać nimi twarz. Wyjątkiem są: sklepy, środki komunikacji, kina czy kościoły. Zdaniem naukowców do tych miejsc powinniśmy dopisać łóżko lub jakiekolwiek inne miejsce, w którym dochodzi do stosunku płciowego.

Zespół badaczy z Uniwersytetu Harvarda pod kierownictwem dr. Jacka Turbana zbadał ryzyko związane z uprawianiem seksu w czasie pandemii. Naukowcy uważają, że ludzie aktywni seksualnie powinni ograniczyć odbywanie stosunku do osób, z którymi mieszkają pod jednym dachem.

To jednak nie koniec. "Dla niektórych pacjentów całkowita abstynencja od aktywności seksualnej nie jest osiągalnym celem" – stwierdzili badacze. Dlatego mądre głowy wychodzą z kolejną radą. Według nich kochankowie, którzy nie mieszkają razem, powinni unikać całowania w szczególności w usta. Jednak najlepiej, jeśli będą mieli na sobie zabezpieczenie w postaci… maseczki.

BITWA

Maska Prezerwatywa

Głosów: 14
Więcej bitew
Dodatkowo pary powinny w tym czasie na poważnie podchodzić do spraw higieny osobistej. Przed każdym numerkiem należy wziąć prysznic – ci, którzy korzystali z usług domów publicznych, nie powinni mieć z tym problemów. Podobnie po zakończonym współżyciu należy dokładnie się umyć.

Warto dodać, że najnowsze badania potwierdzają, iż koronawirusem można zarazić się nie tylko poprzez kontakt ze śliną, ale także nasieniem, moczem, a także kałem nosiciela wirusa. Dlatego pamiętaj, żeby przed każdym stosunkiem zaopatrzyć się nie tylko w prezerwatywy, ale także maseczkę ochronną. W końcu bezpieczeństwo przede wszystkim.


Dodał(a): CKM.pl / fot. istock Piątek 12.06.2020