Amsterdam wprowadził mandaty za wpatrywanie się w prostytutki

Turyści odwiedzający Amsterdam w najbliższej przyszłości mogą się nie lada zdziwić. Wszystko dlatego, że zbyt długie wgapianie się w prostytutki może skutkować dużym mandatem.
CaP_AMSTERDAMJOZ80115-55.jpg
Prostytutki kuszące klientów w szklanych witrynach burdeli w amsterdamskiej Dzielnicy Czerwonych Latarni od zawsze były uznawane za, jakkolwiek to brzmi, atrakcję turystyczną, a wycieczkowicze z przewodnikami w rękach lubili się im przyglądać, przy okazji odstraszając potencjalnych klientów.

Był to na tyle duży problem, że władze Amsterdamu postanowiły coś z nim zrobić. Początkowo próbowano wprowadzić coś na kształt nieobowiązkowego „protokołu zachowań”, ale nie przyniosło to żadnego skutku i problem wciąż występował.

Dlatego też od kwietnia 2018 roku turystom wgapiającym się w pracowniczki domów publicznych będzie grozić surowa kara. Konkretnie – mandat w wysokości 190 euro (prawie 800 zł) dla niezależnego przewodnika oraz 950 euro (4 tys. zł) dla biura podróży (żeby uniknąć mandatu należy stać plecami do witryn). Nowe przepisy zabraniają też fotografowania prostytutek oraz spożywania w ich pobliżu alkoholu i narkotyków.

Dodatkowo grupy liczące więcej niż 5 osób muszą uzyskać specjalne pozwolenie od Urzędu Miasta na zwiedzanie Dzielnicy Czerwonych Latarni, a grupy powyżej 20 osób nie będą wpuszczane w celu uniknięcia kłopotów.

Władze rozważają też wprowadzenie podatku rozrywkowego dla turystów w Amsterdamie.

ZOBACZ TEŻ FOTKI GORĄCEJ DZIEWCZYNY:




Dodał(a): Tomek Makowski/ fot. George Jozwiak/Capital Pictures/Forum Wtorek 27.02.2018

Komentarze

Wszystkie komentarze

Awatar
Zaloguj się lub zarejestruj jeśli chcesz dodać komentarz.
Komentarze (0)